tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . P.O.M. Kigema 12 +85 36
2 . Brat Albert (ofc) 12 +67 33
3 . Nic Się Nie Stało 12 +48 28
4 . FC AmRest (ofc) 12 +28 25
5 . Czarny Byk (ofc) 12 -5 18
6 . Auto Truck (ofc) 12 +9 16
7 . FC ŻWiR (ofc) 12 +6 16
8 . FC Lux Torpeda 12 -14 12
9 . NG Engineering 12 +7 11
10 . FC Koksztys 12 -61 10
11 . JaCierpieDole FC (ofc) 12 -44 9
12 . Qiagen DNA Crew 12 -31 8
13 . KS Monterail 12 -95 3
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
06.01 godz. 22:35, Olimpijski boisko1, Sedzia: Adam Rynkowski
JaCierpieDole FC (ofc)
Qiagen DNA Crew
11 : 3
( 4 : 1 )
Skład: Pondel, Pondel, Milczanowski, Czuchraj, Wiktorowski, Toczek, Baran, Kohut, Styncel
Skład: Łabuda, Pandza, Śleszyński, Stępień, Nowak, Chlapiński, Chorowski
16' Łukasz Czuchraj
27' Radosław Kohut
39' Radosław Kohut
4' Łukasz Nowak
6' Łukasz Nowak
12' Paweł Łabuda
17' Piotr Pandza
22' Łukasz Nowak
24' Maciej Stępień
25' Paweł Łabuda
29' Łukasz Nowak
31' Maciej Stępień
36' Łukasz Nowak
38' Łukasz Nowak
Zawodnik meczu: Łukasz Nowak (Łukasz był nie do zatrzymania dla defensywy JCD. Zawodnik ten strzelił sześć bramek i zanotował asystę, będąc niezwykle aktywny przez cały czas trwania zawodów. )
    vs    
Na deser pozostanie nam pojedynek Qiagen DNA Crew z JaCierpieDole FC. Zespół Dariusza Dębickiego debiutuje w lidze Wrocbal, choć w składzie DNA jest kilka znanych z Wrocbalu twarzy, chociażby Łukasz Nowak (Ybah Tigers, FC Zbieranina), czy Kamil Guzikiewicz (zeszłej zimy zawodnik FC brightONE). Dla JaCierpieDole piątkowy mecz będzie również poniekąd debiutem - zespół Łukasza Czuchraja po raz pierwszy zagra pod balonem. Kilku zawodników JCD ze specyficznym boiskiem obiektu Olimpijskiego jest już obyta - Piotr Baran i Michał Pondel grali już w lidze OFC w barwach Tomtexu (i to z całkiem niezłymi wynikami - drugie miejsce w gr. B w I edycji), Marcin Wiktorowski grał w Rewelacji Sezonu, a Marta Toczek w Armii Zbawienia (ponadto część drużyny, w tym Pewien Utalentowany Zawodnik brała również udział w Historycznym Meczu rozegranym w marcu na tym obiekcie). Przed sezonem do ekipy JCD dołączyli obyci z grą na balonie Radek Kohut i Marek Rajczakowski (obaj Elko-Bis). Jak JaCierpieDole FC poradzi sobie w nieco przebudowanym składzie w rozgrywkach OFC? Jak w drużynę JCD wkomponują się nowe nabyki? Czy warto było wykładać miliony na tranfery? Czy uda się powalczyć o najwyższe cele bez snajperskiego wsparcia Tomasza Pondla i duchowego Adriana Miedzińskiego? Czy Łukasz Czuchraj zaskoczy nas nową fryzurą, tak jak miało to miejsce na Kuźnikach? Co na to wszystko debiutant, o którego dyspozycji piłkarskiej wiele nie wiemy? I przede wszystkim - na czyje konto trafią tego dnia trzy punkty?

Opis meczu:

Spotkaniem kończącym zmagania w pierwszym tygodniu rozgrywek pod balonem Olimpijskim w 2017 roku był pojedynek debiutantów. Na przeciw siebie stanęły JaCierpieDole FC i Qiagen DNA Crew. Obie ekipy nie zjawiły się w Święto Trzech Króli na tym spotkaniu w najmocniejszych składach i nie wiedzieliśmy czego możemy się po obu ekipach spodziewać.

Początek spotkania był dosyć wyrównany, a pierwszą okazję na strzelenie gola wypracowało sobie JCD. Po zgraniu Radosława Kohuta sytuację strzelecką miała Marta Toczek, ale jej strzał sprzed pola karnego bramkarz udanie obronił. W 4 minucie Qiagen pokazał swojemu rywalowi jak należy wykorzystywać sytuacje i...w zasadzie w swojej pierwszej składnej akcji otworzył wynik spotkania. Złe rozegranie piłki w defensywie, Adam Styncel podał futbolówkę wprost pod nogi Łukaszowi Nowakowi, a król strzelców ligi halowej sprzed kilku sezonów - takiej sytuacji nie zmarnował i w sytuacji sam na sam z Jakubem Pondlem - nie dał mu żadnych szans. Stracony gol sprawił, że wrocbalowy debiutatnt na murawie poczuł się pewniej i zaczął atakować z większym animuszem. Dwie minuty później JCD w bliźniaczy sposób straciło gola i znowu katem okazał się Nowak. Z każdą kolejną minutą przewaga DNA rosła, a raz po raz swój zespół od kompromitacji ratował najmłodszy z braci Pondel broniący tego wieczora dostępu do bramki swojej drużyny. W 12 minucie znowu nie dał rady wpuszczając piłkę do siatki po uderzeniu Pawła Łabudy. Dopiero przegrywając 0:3 - ekipa Łukasza Czuchraja zaczęła na nowo konstruować jakiekolwiek ataki, ale próby strzałów w wykonaniu Piotra Barana, Marcina Wiktorowskiego czy Marcina Milczanowskiego były albo bardzo niecelne albo po prostu udanie blokowane przez obrońców rywali. Jak się strzela pokazał w 16 minucie założyciel JaCierpieDole - wcześniej wspomniany Czuchraj. Ten otrzymał podanie na wolne pole od Barana i napędzany okrzykami swoich kolegów; "Łukasz strzelaj!" - wykonał to polecenie i mógł...cieszyć się z historycznego, pierwszego gola we Wrocbalu. 3:1. Gdy wydawało się, że będzie to moment zwrotny w tym spotkaniu, wtedy znowu dały znać o sobie demony z poprzednich kilkunastu minut, czyli złe ustawienie i brak dobrego krycia w defensywie. Na skutek tego swojego gola strzelił Piotr Pandza, który nie blokowany oddał płaski strzał przy słupku, który zaskoczył Jakuba Pondla. Do przerwy wynik spotkania nie uległ już zmianie mimo kilku prób z obu stron (głównie ze strony Qiagen) i mieliśmy 4:1 dla teamu Dariusza Dębickiego.  

Gdy wielu sympatyków JCD myślało, że w drugiej odsłonie ich ulubieńcy wezmą się w garść i nie mając nic do stracenia będą dążyli do odrabiania strat - mogli czuć duże rozgoryczenie. Na boisku ciągle panował chaos i widoczny był brak organizacji (ogromne luki między formacjami, brak ruchu i powrotu). Taki stan rzeczy Qiagen wykorzystywał fenomenalnie. W 22 minucie Łukasz Nowak skompletował hattricka wykorzystując podanie od...Michała Pondla. 5:1. Później to już było tylko gorzej. W przeciągu kolejnych trzech minut Qiagen strzelił dwie bramki, a na listę strzelców wpisali się Maciej Stępień i Paweł Łabuda. 7:1. Wynik mógłbyć zdecydowanie wyższy, ale ciągle między słupkami nieźle spisywał się Jakub Pondel, parę razy w sposób fantastyczny ratując swoich kolegów z opresji. 27 minuta przyniosła drugiego gola w tym spotkaniu dla JaCierpieDole, a premierowe trafienie w barwach nowej drużyny zanotował Radek Kohut. 7:2. Po tej sytuacji kilka razy ekipa przegrywająca mogła zmniejszyć rozmiary porażki, ale nie wykorzystywała dogodnych okazji. W najlepszej okazji stanęła Marta Toczek, która dobijając mocne uderzenie Milczanowskiego - z najbliższej odległości trafiła wprost w golkipera. Kilka minut później Pani kapitan doznała poważnej kontuzji, która uniemożliwiła jej skuteczną grę w dalszej fazie zawodów. Ostatnie 10 minut to mówiąc językiem potocznym - "walenie głową w mur" w wykonaniu JCD i skuteczne atakowanie przez Qiagen. W tym czasie zobaczyliśmy jeszcze pięć trafień. Cztery razy do siatki trafili "gospodarze" dla których gole strzelali Maciej Stępień (raz) i Łukasz Nowak (trzykrotnie - łącznie sześć trafień). Honoru JCD starał ratować się Radek Kohut, ale jego trafienie nic nie dało. Ostatecznie Qiagen zasłużenie rozbił JaCierpieDole FC - 11:3 i pokazał tym samym, że będzie liczył się w walce o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

 

Qiagen DNA Crew bez większych problemów ograł JaCierpieDole FC i na pewno będzie chciał w najbliższych spotkaniach także punktować, by móc włączyć się do realnej walki o awans. Zespół Łukasza Czuchraja jest zbyt mocno osłabiony tej zimy, aby walczyć o coś więcej niż dół ligowej tabeli i nie wróży się jemu nic dobrego. W najbliższą środę Łukasz Nowak i jego koledzy zagrają z Nic Się Nie Stało z kolei JCD "skrzyżuje rękawice" ze starym znajomym z ligi na Kuźnikach - Czarnym Bykiem.


autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:
Łukasz Nowak (Qiagen DNA Crew)