tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC Spec 11 +44 33
2 . Industrial Solutions Group 11 +53 28
3 . Szpilmacherzy 11 +14 23
4 . Wielka Niewiadoma 11 +6 21
5 . Brzmienie Miasta 11 -5 16
6 . Real Compensación 11 -4 14
7 . Tomtex 11 +3 13
8 . Old Blue Angels 11 -4 12
9 . AWL Kadra 11 -31 9
10 . ForceGSM 11 -17 8
11 . Cloud FC 11 -20 7
12 . Almamasters 11 -39 4
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
16.05 godz. 20:40, Skwierzyńska, Sedzia: Marcin Niciński
Tomtex
Industrial Solutions Group
6 : 4
( 4 : 2 )
Skład: Słowiński, Gruszka, Miklas, Kozioł, Banaś, Kloczkowski, Rudzki, Giermek, Kozak, Siwek
Skład: Kazanecki, Zych, Oborzyński, Kostecki, Moskwa, Tomala, Grabiec, Ławicki, Możdrzech
3' Damian Rudzki
17' Grzegorz Kozioł
25' Dawid Kloczkowski
35' Piotr Miklas
36' Grzegorz Kozioł
4' Rafał Tomala
7' Piotr Możdrzech
18' Jakub Kazanecki
20' Rafał Tomala
32' Rafał Tomala
40' Rafał Tomala
Zawodnik meczu: Rafał Tomala (Rafał był nie do zatrzymania dla defensywy Tomtexu i godnie zastąpił zawieszonego za żółte kartki - Adriana Puchałę. Tomala strzelił cztery gole dla swojej drużyny, a ISG ostatecznie zanotowało ważną wygraną. )
    vs   

Na koniec środowego matchday'u na przeciw siebie staną trzeci w stawce - Industrial Solutions Group i czwarty w tabeli Tomtex. Różnica punktowa między obiema drużynami wynosi zaledwie dwa oczka i jeżeli wygra zespół Michała Pondla, to on wskoczy na ligowe podium i włączy się realnie do walki o medale, jeżeli przegra to o grze o najwyższe cele będzie mógł zapomnieć. Dla ISG również będzie to istotny mecz, bo jak zwycięży to Specowi i Wielkiej Niewiadomej da jasny sygnał, że gra o "majstra" nie została jeszcze zakończona. Co do składów obu drużyn to "Połączeni Piłką" zagrają praktycznie w najmocniejszym składzie, a ich przeciwnik radzić będzie musiał sobie bez swojego najlepszego strzelca, zawieszonego za nadmiar żóltych kartek - Adriana Puchały.


Od samego początku spotkania Tomtex szanując poczynania Industrialu w ofensywie, w tym sezonie, nie zamierzał zbytnio się odkrywać. Bardziej nastawiał się na błąd przeciwnika i kontratak niż na otwarty futbol. Ta taktyka przynajmniej na początku spotkania wydawała się być trafiona, bo już w zasadzie w pierwszej swojej akcji "Połączeni Piłką" wyszli na prowadzenie. W 3 minucie piłkę przed polem karnym przeciwników przechwycił Damian Rudzki i oddał strzał, który wpadł do bramki obok źle ustawionego, wysoko ustawionego na przedpolu, Kacpra Grabca. 0:1. Gdy wydawało się, że "czerwoni" sukcesywnie będą grać swoje, cofną się do defensywy i postarają się kontrolować grę, wtedy szybką odpowiedzią popisał się team Bartłomieja Zycha, który niespełna 60 sekund później doprowadził do wyrównania! Mateusz Giermek będąc ostatnią zaporą przed dojściem do własnej bramki, zamiast wyekspediować futbolówkę na aut, zbyt późno zareagował i przegrał walkę o pozycję z Rafałem Tomalą, który precyzyjnym strzałem po ziemi, przy dalszym słupku zaskoczył Tomasza Słowińskiego! 1:1. Stracony gol wprowadził panikę w szeregi defensywne "czerwonych", a Industrial doprowadzając do wyrównania, wręcz przeciwnie, poczuł się na boisku zdecydowanie pewniej i coraz śmielej zaczął zagrażać bramce rywali. W 6 minucie Tomala mógł strzelić drugiego gola, ale w ostatniej chwili piłkę z głowy ściągnął mu Słowiński. Minutę potem nie musiał już po raz drugi w tym spotkaniu wyciągać piłkę z siatki. Prawą stroną z wielką łatwością przebił się Kamil Moskwa i będąc przy linii końcowej zagrał na przedpole do Piotra Możdrzecha, który precyzyjnym strzałem w długi róg bramki nie dał żadnych szans Słowińskiemu! 2:1. Nie tak miał wyglądać początek w wykonaniu Tomtexu i choć starał się on cokolwiek zmienić, to był chaotyczny w swych działaniach. Z goła inaczej zachowywał się Industrial, którego każda wizyta pod polem karnym przeciwnika nosiła zniamona sytuacji bramkowej. Na szczęście dla "Połączonych Piłką", ich przeciwnik również popełniał błędy i długo utrzymywał się wynik 2:1. Aż do 17 minuty, bowiem wtedy nieco bardziej przycisnął Tomtex i to mu się opłaciło. Piłka spadła na przedpole do Grzegorza Kozła, a ten pięknym strzałem z powietrza, pod poprzeczkę zaskoczył Grabca! 2:2 i gra rozpoczęła się od nowa! Jednak nie na długo! Tomtex zamiast iść za ciosem, znowu dał się po chwili zaskoczyć! W 18 minucie ISG znowu wyszło na prowadzenie! Na indywidualną akcję zdecydował się Jakub Kazanecki, który z własnej połowy przedostał się pod pole karne przeciwników i nie blokowany przez nikogo, oddał płaski strzał, obok Słowińskiego, a futbolówka odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce! 3:2. Po chwili Zych i jego koledzy zadali kolejny cios i znowu nie obyło się tutaj bez "pomocy" przeciwnika. Ireneusz Gruszka zagrał piłkę wprost pod nogi przeciwnika, który od razu zainicjował kontrę. Możdrzech zagrał w tempo do Tomali, a ten mając przed sobą tylko i wyłącznie bramkarza oddał strzał, po którym piłka wpadła do siatki tuż przy dalszym słupku! 4:2. Do przerwy nic już mimo prób z obu stron, nic wielkiego się nie wydarzyło i zasłużenie dwoma bramkami prowadził trzeci zespół Ekstraklasy.
Na drugą odsłonę Tomtex wyszedł nastawiony nieco bardziej ofensywnie, a to dlatego, że przegrywał przecież dwoma golami. Gra zatem się wyrównała, a często sędzia Marcin Niciński używał gwizdka. Nikt nie odpuszczał, a każdy walczył o najmniejszy nawet centrymetr boiska. W 25 minucie za faul na jednym z przeciwników żółtym kartonikiem ukarany został Dawid Kloczkowski! Gry w przewadze Industrial nie wykorzystał, a Tomtex mógł wtedy nawet strzelić gola, ale strzał Giermka zza pola karnego przeleciał minimalnie nad poprzeczką. Po odbytej karze "czerwoni" nadal nie zamierzali odpuszczać, a przed szansą na zdobycie bramki stanął Rudzki, którego strzał z pola karnego zatrzymał się na piłkołapie za bramką przeciwników. Po chwili groźnie z dystansu strzelał Kloczkowski, ale Grabiec na raty wyłapał to uderzenie! W 32 minucie niewykorzystane sytuacje się zemściły i Tomtex musiał przyjąć piąty cios w ten środowy wieczór! Z rzutu rożnego Kazanecki zacentrował piłkę w pole karne. Tam Tomali nie upilnował Banaś, a gracz z numerem "11" strzałem "ze szczupaka", przy dalszym słupku pokonał Słowińskiego po raz trzeci! 5:2. Gdy wydawało się, że jest już po meczu, wtedy "Połączeni Piłką" rzucili wszystko na jedną kartę i ruszyli wszystkimi siłami do ataku. To co prawda stwarzało sytuację do kontrataków dla ISG, ale dużo dało ekipie przegrywającej. W 34 minucie mocno zza pola karnego strzelał Kozioł, a futbolówkę z trudem, przed siebie odbił Grabiec. Po chwili musiał już jednak wyciągać futbolówkę z siatki! Kozioł przechwycił piłkę w środku boiska, zagrał ją do Rudzkiego, który odegrał w pole karne do Miklasa, a ten strzałem z najbliższej odległości trafił na 5:3. Minutę później Tomtex strzelił gola kontaktowego! Kozioł wygrał przebitkę z jednym z obrońców, stanął oko w oko z Grabcem i trafił tuż obok niego! 5:4. W tym momencie gracze Industrialu poczuli presję, a ta nieco pętała im nogi! Co prawda starali się prostymi środkami przedostać pod pole karne rywali, ale jego obrońcy udanie radzili sobie w defensywie wiele z tych akcji zastopowali! W 38 minucie do wyrównania mógł doprowadzić Ireneusz Gruszka, ale uderzył nieznacznie obok bramki! Tomtex nie wyrównał, a po chwili jak się strzela gole, pokazał mu ISG, który przypieczętował swoją wygraną! Nie obyło się jednak bez wydatnej pomocy "czerwonych". Kamil Kozak źle rozegrał piłkę w środkowej strefie i zanotował stratę. Z piłką popędził Kazanecki, zagrał pod bramkę do Tomali, a ten strzałem z najbliższej odległości, przy słupku, zakończył strzelanie w tym spotkaniu, a jego zespół wygrał ostatecznie 6:4.

Bardzo zacięte widowisko w Ekstraklasie, w którym emocji nie brakowało do ostatniego gwizdka sędziego. Ostatecznie po 40 minutach gry górą był Industrial Solutions Group i pokonując Tomtex - 6:4 umocnił się na trzecim miejscu w stawce! Co zaważyło o wygranej, a no na pewno mniejsza ilość popełnionych błędów. Gracze Michała Pondla zbyt wielu się nie wystrzegli, a ISG doszczętnie je wykorzystywał i wygrał bardzo ważny mecz w kontekście walki o mistrzostwo! "Połączeni Piłką" praktycznie tracą szanse na medale na koniec sezonu i nie będąc jeszcze do końca pewni utrzymania, muszą jeszcze trochę punktów zdobyć! Następnym razem Bartłomiej Zych i spółka zmierzą się z Old Blue Angels, zaś Tomtex "skrzyżuje rękawice" z Wielką Niewiadomą.

autor: Maciej Siwek
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: organizator@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Rafał Tomala (Industrial Solutions Group)