tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . Wielka Niewiadoma 12 +46 31
2 . FC Spec 12 +36 29
3 . Industrial Solutions Group 12 +9 24
4 . Tomtex 12 +11 23
5 . Old Blue Angels 12 -8 21
6 . M-Power 12 +2 19
7 . Szpilmacherzy 12 +12 18
8 . Brat Albert 12 +9 17
9 . BNY Mellon 12 -1 17
10 . FC Budowlanka 12 -13 15
11 . Cloud FC 12 -29 9
12 . Victoria Wrocław 12 -37 -1
13 . SolidGrowth Finance 12 -37 -2
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
19.04 godz. 19:55, Skwierzyńska, Sedzia: Adam Rynkowski
BNY Mellon
M-Power
2 : 3
( 2 : 2 )
Skład: Lawless, Fleming, Fleming, Kalemba, Dranka, Wojciech, Matlak, Sokół, Węgrzyn
Skład: Witkowski, Nowak, Burda, Duda, Sośnicki, Węglarski, Duda, Tomczyk, Frąckiewicz, Tomczyk
15' Peter Lawless
16' Robert Sośnicki (Gol samobójczy)
19' Cian Fleming
21' Michał Dranka
1' Dominik Tomczyk
15' Piotr Duda
17' Dominik Duda (Rzut karny)
Zawodnik meczu: Dominik Wojciech (Dominik w ryzach trzymał swój zespół. Przede wszystkim kapitalnie spisywał się w defensywie, a także udanie podłączał się do ofensywy. Wojciech chociaż gola nie strzelił to odznaczał się niezwykłą aktywnością. Wyróżnić trzeba także Michała Drankę. )
    vs   

Po pierwszych meczach w pierwszej lidze z dobrej strony pokazali się debiutanci - M-Power i BNY Mellon. Pierwsi co prawda poznali już smak przegranej, ale grają naprawdę ciekawą i ofensywą piłkę. Podobnie możemy powiedzieć o ekipie Michała Dranki, która jeszcze w tym sezonie, ani ogólnie we Wrocbalu, nie zaznała goryczy porażki. Również i teraz nie będą chcieli takiego gorzkiego smaku poznać. Zarówno "BoNeY" jak i zawodnicy Mateusza Witkowskiego zrobią wszystko, aby wygrać. Debiutant musi jednak zjawić się przy Skwierzyńskiej w lepszym ofensywnie składzie, niż tym desygnowanym na spotkanie z OBA. Wtedy czeka nas wspaniałe widowisko, w którym emocji na pewno nie zabraknie.

Opis meczu

Spotkanie beniaminka z debiutantem zapowiadało się niezwykle interesująco i takie też było. Od samego początku nikt nie zamierzał odpuszczać, a każda ze stron starała się narzucić przeciwnikowi swój styl grania. Pod tym względem w mecz lepiej weszło M-Power, które w zasadzie w pierwszej akcji trafiło do siatki. W 1 minucie dobre podanie w pole karne otrzymał Dominik Tomczyk i mocnym strzałem przy dalszym słupku zaskoczył Petera Lawlessa. 1:0. Dwie minuty później kibice mogli zobaczyć gola wyrównującego, ale po mocnym uderzeniu Dominika Wojciecha z rzutu wolnego bardzo dobrze interweniował Grzegorz Węglarski, który czujnie zbił piłkę do boku. Po tych dwóch sytuacjach nastawał okres niezwykle zaciętej, ale nieobfitej w sytuacje pod bramkowe, gry. Boiskową nudę przerwał strzał Tomasza Węgrzyna sprzed pola karnego po którym na raty interweniować musiał Węglarski. Aktywny w szeregach ekipy Mateusza Witkowskiego był przede wszystkim Dominik Duda, który był istnym utrapieniem dla defensywy "BoNeY". To właśnie jego strzał z 13 minuty minimalnie minął dalszy słupek bramki przeciwników. Gdy mieliśmy pięć minut do końca, wtedy niektórym zawodnikom na murawie zaczęły puszczać nerwy i sędzia Adam Rynkowski musiał ich utemperować. Za niesportowe zachowanie, czyli przepychankę między Piotrem Dudą a golkiperem - Lawlessem. Za ten incydent obaj panowie zostali ukarani i musieli do końca spotkania grać nieco bardziej rozważnie. Gdy obie drużyny grały w osłabieniu, ujrzeliśmy gola wyrównującego stan rywalizacji. Strzelił go obrońca M-Power - Robert Sośnicki i mieliśmy remis - 1:1. Do końca pierwszej odsłony kibice ujrzeli jeszcze po dwa gole z obu stron. Najpierw po tym jak Wojciech Tomczyk był faulowany w polu karnym - mieliśmy rzut karny i trafienie Dominika Dudy. 2:1. Tuż przed gwizdkiem na przerwę ujrzyliśmy gola wyrównującego stan rywalizacji, a zdobył go Cian Fleming, który w udany, a przede wszystim szczęśliwy sposób "przelobował" golkipera. 2:2. Do końca pierwszej połowy nic już się nie wydarzyło i czekaliśmy z niecierpliwością na drugie 20 minut.
Druga połówka była zgoła inna od tej wcześniejszej. Granie rozpoczęło się od przepięknej bramki Michała Dranki, który wykorzytał zagranie Węgrzyna z autu i sprytnym uderzeniem piętką zaskoczył Węglarskiego. 2:3. Gdy wydawało się, że od teraz zacznie się seria nieustannych ataków, z czasem można było czuć rozgoryczenie. Do końca drugiej połowy gol już nie padł, a przez kilka dobrych minut - emocji było jak na lekarstwo. Co prawda obie ekipy starały się częstymi uderzeniami sprzed pola karnego zaskakiwać przeciwnika, ale zarówno Węglarski, jak i Lawless spisywali się bezbłędnie albo od nadmariu pracy wyręczał ich piłkołap za bramką rywala. W końcówce zobaczyliśmy dwie godne uwagi sytuacje. Najpierw strzał Piotra Matlaka z bliskiej odległości został kapitalnie obroniony przez Węglarskiego, a po chwili udanie po centrze Sośnickiego z rzutu rożnego udanym piąstkowaniem popisał się Lawless. Koniec końców 3:2 zwyciężył BNY Mellon i po końcowym gwizdku nie ukrywał radości z tego faktu.
 
Typowy mecz walki w którym emocji nie brakowało, ale głównie tych pozasportowych. Często "iskrzyło" między zawodnikami obu tych ekip, a sytuacji podbramkowych nie było aż tak wiele. Po wyrównanym pojedynku nieznacznie lepsze okazało się BNY Mellon, które ciągle jest niepokonane w naszej lidze i obecnie piastuje wysokie - drugie miejsce w stawce. M-Power znowu pechowo przegrywa i jest to druga z rzędu klęska tej drużyny, która sprawia, że zespół Mateusza Witkowskiego musi oglądać się za siebie i najpierw jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie, a dopiero potem myśleć o czymś więcej. Następne pary meczowe obu tych ekip to: Cloud FC - M-Power oraz BNY Mellon - Tomtex.


autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Dominik Wojciech (BNY Mellon)