tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . Blitz Wrocław 11 +24 28
2 . Prezesi 11 +25 23
3 . WSOWL 11 +23 20
4 . Moico 11 +9 20
5 . Skleptech 11 -3 19
6 . Przyjaciele Tifosek 11 +6 18
7 . Kuchcik Kuźniki 11 +3 15
8 . WSOWL II 11 -6 15
9 . Złoty Lew 11 -9 10
10 . Klueh 11 -21 6
11 . Wratislavia-Bio 11 -22 5
12 . FC Zbieranina 11 -29 5
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
26.05 godz. 19:30, Kuźniki, Sedzia: Adam Rynkowski
Skleptech
Złoty Lew
0 : 1
( 0 : 1 )
Skład: Łapeta, Kubiszyn, Truchan, Janiak, Gosk, Biernacki, Banaś, Byczkowski, Grześków, Szot
Skład: Polańczyk, Pawłowski, Kozaczewski, Wełna, Szozda, Zaborowski, Przechrzta, Gołdyn
4' Bartosz Gosk
Zawodnik meczu: Filip Janiak (Dyrygował obroną Skleptechu, a także co chwile podłączał się do akcji ofensywnych swojego zespołu. Pomimo braku gola czy asysty, to bez jego dobrej dyspozycji Skleptech miałby trudności z wygraniem tego meczu.)
    vs   

Ostatnim pojedynkiem w Superlidze w tygodniu numer osiem będzie pojedynek Złotego Lwa ze Skleptechem. Skoro Złoty lew to wiadomo - krew, ogień i flaki. Kierownik Lwów, Paweł Pawłowski, podobno otarł już łzy po triumfie Realu Madryt, który zabrał mistrzostwo jego ukochanej Barcelonie i idąc za przykładem Janusza W. motywował swoich graczy słowami "Kiełbachy w górę i jedziemy ze Skleptechami!". Czy faktycznie z "Elektrycznymi" uda się tak pojechać? Zespół Bartosza Goska znajduje się na trzecim miejscu z zaledwie trzypunktową stratą do lidera i cel na ten sezon ma jasny - drugi tytuł mistrzowski. Skleptech występować będzie w roli faworyta, Złotego Lwa nie można jednak z góry skazywać na porażkę. Team Pawłowskiego pokazał, że jak chce to potrafi nieźle namieszać i z mocniejszym rywalem grać jak równy z równym. Najlepiej pokazał to pojedynek na jesień, kiedy to zespół popularnego "Nazima" zremisował z późniejszym mistrzem 3:3 po szalonym meczu, w którym padły aż trzy "swojaki", a do tego wynik ten spuścił z ligi Kuchcika Kuźniki. Czy i tym razem obie drużyny zaserwują nam coś ciekawego? Nie możemy już się doczekać piątku!

Relacja z meczu:
1' Rozpoczęcie spotkania
2' To mogło być rozpoczęcie z przytupem ze strony Skleptechu! Adam Łapeta z rzutu rożnego odnalazł w polu karnym Dariusza Kubiszyna, a ten z bliskiej odległości trafił tylko w słupek. Futbolówka ostatecznie wróciła do rąk Marka Przechrzta.
3' Kubiszyn na raz kupil obrońcę i przedostał się w pole karne rywala, po czym chciał wystawić patelnię dla Łapety. Gdyby nie przytomna interwencja defensywy Lwów to Skleptech byłby już na prowadzeniu.
4' (0-1) Piotr Biernacki decyduje się na uderzenie piłki zza pola karnego, ta turla się po drodze ocierając się o jednych i drugich zawodników. Ostatecznie tor jej loty zmienia jeszcze Bartosz Gosk i Elektyczni udokumentowują dobry początek szybko zdobytą bramką!
7' Filip Janiak zainicjował kolejną akcję Skleptechu i zagrał idealną piłkę do Adama Łapety, ale pomocnik Elektrycznych oddał strzał zbyt lekiki i zbyt w środek, by podwyższyć rezultat spotkania.
9' Skleptech zdominował wydarzenia boiskowe w pierwszych 9. minutach tego starcia. Złoty Lew ma wyraźne problemy, by przekroczyć z piłką własną połowę boiska.
11' Kubiszyn świetnie rozumie się od samego początku z Łapetą. Dwaj pomocnicy wymieniali uprzejmości podaniami w polu karnym, lecz w ostatniej fazie Łapeta chciał zagrać z pierwszej do Kubiszyna, który miałby przed sobą pustą bramkę, ale zrobił to niedokładnie i z całej akcji wyszedł klops.
12' Piotr Biernacki z dystansu celnie do koszyczka Przechrzta. I to tyle, co można napisać o tym niezbyt mocnym uderzeniu.
14' Paweł Pawłowski zagrywa z boku na milimetry do Adriana Wełny, który decyduje się na strzał z pierwszej piłki po koźle i piłka szybuje ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Mariusza Banasia. Zawodnicy Lwów w końcu się przebudzili.
15' Karol Grześków zamiast strzelać z pierwszej piłki, chciał jeszcze zabawić się z goalkeeperem rywala. Jego decyzja była błędna i Skleptech zmarnował doskonałą okazję na podwyższenie rezultatu.
19' Kubiszyn strzela w sam środek i broni go z lekkimi problemami Przechrzta. Futbolówka szczęśliwie wraca pod nogi strzelającego, lecz ten zamiast znów strzelać katęm oka wypatrzył lepiej ustawionego kolegę z drużyny- Grzegorza Byczkowskiego. Defensor Elektrycznych w stylu Kung Fu chciał zmieścić piłkę w siatce, ale pomylił się o jakieś 1,3 metra.
20' Koniec pierwszej połowy
20' Andrzej Szozda posyła petardę w kierunku Banasia, a goalkeeper Skleptechu skutecznie ją neutralizuje.
21' Kubiszn kupił na raz obrońcę Lwów, ale mając potem przed sobą tylko bramkarza minimalnie pudłuje.
22' Byczkowski wyszedł sam na sam, lecz przegrywa bezpośredni pojedynek z Przechrztą, który nie pierwszy raz ratuje swoja drużynę przed utratą gola.
24' Janiak z własnej obrony przedostał się w pole karne i zagrał do Kubiszyna, ten chciał odegrać do wbiegającego Janiaka, lecz piłkę w ostatniej chwili przeciął Piotr Kozaczewski o mały włos nie pokonując własnego bramkarza!
26' Z każdą upływającą minutą zawodnicy Złotego Lwa co raz częściej przypominają sobie lekcję łaciny. Wymowa jak i wydźwięk są bezbłędne!
27' Janiak tym razem wypatrzył w polu karnym Łapetę, lecz ten w prostej sytuacji zmarnował doskonałą okazję do podwyższenia wyniku.
29' Grześków uderzył z prawej strony starając się zmieścić piłkę przy krótkim słupku. Bez efektu, bo na posterunku był Przechrzta.
30' Kubiszn z uporem maniaka strzela pociskami z dystansu, ale bramkarz Lwów broni bez zarzutu.
32' Janiak przedostał się w pole karne z prędkością Pendolino i wypatrzył w polu karnym Łapetę, lecz jego uderzenie jest za mało precyzyjne, by pokonać bramkarza rywali.
34' Lwy w końcu dały odetchnąć swojemu goalkeeperowi. Banaś najpierw musiał poradzić sobie ze strzałem Pawłowskiego, a także z dobitką Zbigniewa Zaborowskiego. Za tę interwencje otrzymuje od nas zasłużoną 5 z plusem.
35' Grześków marnuje dogodną szansę z bliskiej odległości po zagraniu Janiaka, który w drugiej połowie angażuje się w większość akcji ofensywnych Elektrycznych.
36' Co za szansa Lwów! Zaborski zagrał ciasteczko do wbiegającego Wełny, a napastnik Lwów, tak jak w pierwszej połowie, uderzył piłkę od razu po koźle, ale ta wylądowała tylko na bocznej siatce. Skromne prowadzenie Skleptechu mogło się na nich zemścić.
38' Marcin Gołdyn przegrywa bezpośredni pojedynek z Banasiem, który w porę skrócił kąt i zwiększył swoje szanse na skuteczną obronę.
Więcej ciekawych sytuacji już nie zobaczyliśmy na boisku.
40' Koniec spotkania

Spotkanie nie należało do tych z gatunku porywających, a o ostatecznym rozrachunku decydowało złote trafienie Bartosza Goska. Skleptech przez cały mecz nie mógł udokumentować swojej przewagi drugim golem, co mogło się na nim zemścić, zwłaszcza w drugiej połowie. Podopieczni Pawła Pawłowskiego mieli jednak tego wieczoru za mało fajerwerków w ofensywie, by ugrać tutaj choćby jeden punkcik. Tych będą szukać w następnej z Kleuh, a Elektryczni o wiktorię powalczą z Blitz Wrocław.

autor: Sir BartoszTęsiorowski
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: tesiorinho@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Filip Janiak (Skleptech)