tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . Blitz Wrocław 11 +24 28
2 . Prezesi 11 +25 23
3 . WSOWL 11 +23 20
4 . Moico 11 +9 20
5 . Skleptech 11 -3 19
6 . Przyjaciele Tifosek 11 +6 18
7 . Kuchcik Kuźniki 11 +3 15
8 . WSOWL II 11 -6 15
9 . Złoty Lew 11 -9 10
10 . Klueh 11 -21 6
11 . Wratislavia-Bio 11 -22 5
12 . FC Zbieranina 11 -29 5
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
08.05 godz. 20:40, Kuźniki, Sedzia: Michał Hnatkiewicz
Skleptech
FC Zbieranina
0 : 3
( 0 : 1 )
Skład: Łapeta, Gosk, Biernacki, Banaś, Byczkowski, Grześków, Zajączkowski, Sobczyk
Skład: Kmieć, Kaban, Sobański, Kropidłowski, Jaworski, Jaworski, Markowski, Dobruchowski, Kot
11' Bartosz Gosk
31' Tomasz Zajączkowski
33' Bartosz Gosk
Zawodnik meczu: Bartosz Gosk (Na tytuł MVP zapracował sobie swoją skutecznością. Dwa z trzech goli to jego zasługa, wniósł więc 67% do wyniku i ugranych trzech punktów. Brawa należą się także Adamowi Łapecie.)
    vs    

FC Zbieranina do swojego najbliższego rywala - Skleptechu, traci cztery punkty. Team Łukasza Kmiecia ma, podobnie jak Elektryczni, jedną porażkę na koncie, dwa razy za to dzielił się punktami (z Blitz i Tifoskami), podczas gdy ekipa Bartosza Goska ma na koncie trzy zwycięstwa. Czy teraz wygra po raz czwarty w tym sezonie? W teorii powinno pójść łatwo, ale jak pójdzie w praktyce? Defensywa Skleptechu wypada najlepiej ze wszystkich drużyn z Superligi - świadczą o tym zaledwie trzy gole po stronie strat. Czy po szóstym tygodniu statystyki te zostaną zachowane? Skleptech będzie musiał sobie dzisiaj radzić bez Darka Kubiszyna i Filipa Janiaka, po raz pierwszy w tym sezonie na Sarbinowskiej pojawił się za to Sobczyk. W składzie Zbieraniny zabraknie natomiast najskuteczniejszego napastnika "Czerwono-czarnych" (dziś raczej żarówiasto-żółtych z racji kolorów znaczników) - Łukasza Nowaka.

Relacja z meczu:
1' Rozpoczęcie spotkania
2' - Już zapomnieliśmy jak wygląda Adrian Sobczyk, ten postanawia więc o sobie przypomnieć i bierze się za wykonanie rzutu wolnego. Podczas swojej nieocebności popularny "Carlos" chyba nie trenował stałych fragmentów gry, bo zamiast trafić do siatki tylko obił mur.
4' - Kolejny wolny dla Skleptechu. Piotr Biernacki solidarnie z Sobczykiem olał treningi. Piłka po jego strzale z wolnego w mur co prawda nie trafia, ale idzie nad poprzeczką, więc raczej nie taki rezultat autor strzału miał na myśli.
11' - (0:1) Jak Skleptech trenował wolne Sobczyk akurat szedł do sklepu po piwo, jak na treningu omawiane były rożne natomiast bardzo uważał. Idealna centra z narożnika boiska trafia wprost na Bartosza Goska, a że ten do treningów przykładał się jak nikt inny zakmnął to idealnie i strzałem głową pokonał Marka Kota.
12' - Kot jest dzisiaj wyjątkowo cicho, aż go nie poznajemy. Czyżby jego struny głosowe całkowicie wysiadły?
14' - Piotr Biernacki uderza z 12 metrów, piłka trafia jednak tylko w boczną siatkę.
17' - Gosk sprytnie przełożył sobie piłkę na drugą nogę i oddał strzał z powietrza. Wolej całkiem ładny, ale Kot dał radę to zatrzymać. Co on dzisiaj jest tak cicho?!
19' - Przemek Jaworski przebywający aktualnie na ławce rezerwowych podsumowuje całkiem trafnie pierwszą odsłonę tego pojedynku - "Kurcze, ciężki mecz". Ze Skleptechem nie ma lekko, ale strata Zbieraniny wynosi póki co tylko jedną bramkę, dużo może jeszcze więc się pozmieniać po przerwie.
20' Koniec pierwszej połowy
22' - Marek Markowski wyskoczył do główki, a wyskok ten był całkiem niezły, czarnoskórzy gracze NBA by się takiego nie powstydzili. Niestety jeden mały szczegół zrobił różnicę - Marek nie trafił w piłkę. No ale chociaż dzięki temu okazało się, że Marek Kot jednak całkiem głosu nie stracił, bo między słupkami słychać było jakże adekwatny komentarz ("Ja pierd...").
24' - Adrian Sobczyk dba o linię Bartosza Goska i serwuje mu wycieczkę po piłkę w okolice szkoły. Wyraźnie rozbawiony całą sytuacją jest Konrad Zajączkowski, który dzisiaj przestraszył się niesprzyjającej aury i zamiast wspomóc kolegów na boisku opatulony w cztery kurtki i dwie czapki ogląda spotkanie zza lini bocznej.
25' - Groźne uderzenie Adama Łapety rękawice Kota wybijają na rzut rożny.
26' - Centrostrzał Zajączkowskiego (Tomka, Konrad dalej siedzi na ławce i ani myśli się przebierać). Kot już miał piłkę w rękach, ale złośliwa oślepiająca lampa spowodowała, że jednak ją wypuścił. Gola jednak z tego nie ma, jest za to rożny dla Skleptechu.
28' - Rajd Łapety prawą stroną ofiarnym wślizgiem wyjaśnił Przemek Jaworski.
30' - Przemek Jaworski podbudowany skuteczną interwencją w obronie postanowił w pojedynkę popędzić na bramkę Banasia. Obrona Skleptechu spisuje się jednak dzisiaj wyśmienicie (podobno nieobecny na murawie Janiak zagrał, że będzie zero z tyłu, koledzy robią więc co mogą, żeby obrońcy Elektrycznych kupon jednak przeżył).
31' - "Ojej.... To nawet przyłożenie nie było". Święta racja panie Kocie. Zbieranina po tym strzale zafundowała sobie zorganizowaną wyprawę w okoliczną dżunglę, a my zostajemy z tylko jedną piłką do dyspozycji.
31' - (0:2) Strzałem zza pola karnego zaskakuje Kota Zajączkowski. Bramkę zapisujemy Tomaszowi, mimo usilnych prób Konrada, który z ławki chciał sobie przywłaszczyć to trafienie.
33' - (0:3) Zagranie z lewej flanki Piotrka Biernackiego, idealnie wykończenie Goska (nie było opcji, żeby sie pomylić z dwóch metrów) i mamy już trzy bramki przewagi Skleptechu, a do końca spotkania tylko siedem minut. Wyglądało to jakby było trenowane od lat, po Sarbinowskiej krążą jednak głosy, że "i jednemu i drugiemu piłka zeszła".
35' - Łapeta podaje do Grześkowa, a ten trafia piłką prosto w Kota.
36' - Kolejny strzał Elektrycznych, jeszcze mniej udany, niż ten poprzedni. Piłka szybuje wysoko nad bramką po uderzeniu Byczkowskiego, Tomek Zajączkowski o asyście może więc zapomnieć (Konrad o jej przywłaszczeniu również).
39' - Marek Markowski oddaje strzał głową, świetnie jednak broni to Banaś. Nie umyka to uwadze Kota - "Pierwszy celny strzał w tym spotkaniu. Brawo. A jest 38 minuta. Czy 39...".
40' - Markowski posyła piłkę obok słupka, Kot komentuje - "No. Teraz prawie był drugi...".
40' - Radek Jaworski w ostatniej chwili wyjaśnia zamieszanie pod bramką Kota. Gdyby nie on byłoby już 4:0 dla Skletechu.
40' Koniec spotkania
 
Brak Kubiszyna i Janiaka nie był odczuwalny. Skleptech mimo nieobecności tych dwóch graczy zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Mogło wpaść co prawda więcej do sieci, ale trzy gole to i tak całkiem niezły wynik. Na defensywę złego słowa powiedzieć nie można, bo spisała się na medal i na za wiele nie pozwoliła FC Zbieraninie. Nie wiadomo jakby sprawy się potoczyły, gdyby jednak pojawił się bramkostrzelny Nowak. Nie ma jednak co gdybać, Skleptech był dzisiaj drużyną lepszą i zasłużenie zgarnął trzy punkty. A o kolejne wicelider Superligi powalczy z Prezesami (będziemy mieli hit kolejki!). Zbieraninę czeka natomiast w najbliższym czasie starcie ze Złotym Lwem.

autor: Marta Toczek
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: marta@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Bartosz Gosk (Skleptech)