tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . CSWIiCH 11 +27 33
2 . FC AmRest 11 +14 23
3 . JaCierpieDole FC 11 +20 22
4 . Astech 11 +12 20
5 . Capgemini 11 +9 20
6 . FC Velicante Wrocław 11 +9 20
7 . RedKnee 11 +0 11
8 . KEA FC 11 -7 11
9 . Brak Sponsora 11 -13 11
10 . Zawsze Ostatni 11 -4 8
11 . Awan-Bud Wrocław 11 -33 3
12 . Czarny Byk 11 -34 3
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
26.04 godz. 19:30, Kuźniki, Sedzia: Marcin Niciński
Czarny Byk
KEA FC
9 : 3
( 7 : 3 )
Skład: Owczarek, Matura, Wolan, Matuszny, Mazurkiewicz, Roszkowski, Barczak, Bira, Wojtusik, Szymański
Skład: Pilarczyk, Skiba, Olejnik, Więckowski, Węckowski, Pawłowski, Szafrański, Markowski, Grzywiński, Galan, Malec, Wilk, Szałecki
8' Przemysław Matuszny
17' Przemysław Matuszny
19' Rafał Wolan
5' Grzegorz Skiba
11' Grzegorz Pawłowski
11' Łukasz Galan
13' Kamil Szafrański
15' Rafał Pilarczyk
20' Łukasz Galan
20' Łukasz Galan
34' Łukasz Galan
35' Grzegorz Pawłowski
Zawodnik meczu: Łukasz Galan (Piłkarz orkiestra - strzelał, rozgrywał, podawał, nękał obronę, popsuł dzień bramkarzowi. Wychodziło mu praktycznie wszystko. Spotkanie kończy aż z 4 golami na koncie.)
    vs   

Dziś wieczorem po dłuższej przerwie (ponad dwutygodniowej) zobaczymy w akcji zespół KEA FC. Rywalem Drukarzy będzie Czarny Byk, który w chwili obecnej tak jak KEA nie ma na koncie żadnego punktu.  Team Krzysztofa Olejnika zaprezentował się z bardzo słabej strony na początku kwietnia doznając dwóch wysokich porażek - z JCD i Velicante. Gracze w żółtych strojach nie zdołali nawet strzelić żadnej bramki. Każda passa jednak musi kiedyś się skończyć, nie można przecież cały czas przegrywać i to do zera. Czy w związku z tym w środę będziemy świadkami przełamania Drukarzy, czy jednak Byki wzbogacą się o łatwe trzy punkciki i po raz pierwszy tej wiosny zejdą z boiska z podniesionymi głowami?

Relacja z meczu:
1' Rozpoczęcie spotkania
1' - KEA FC w przerwie nie próżnowała. Krzysztof Olejnik wydał krocie na smsy i telefony mobilizując całą armię głodnych punktów i zwycięstw graczy. Opłacało się. Na mecz stawiło się aż 13 grajków, w tym dwóch nowych. Krążą plotki, że kierownik Drukarzy jest bardziej oszczędny, niż Arsene Wenger, to chyba jednak tylko pogłoski. Transfer Dariusza Szałeckiego z Astechu i Kacpra Wilka z samej Brazylii (koszulka Ronaldo zobowiązuje) pochłonął aż 54 piłki. Transfer Niedzielana z Zagłębia do Górnika Zabrze to przy tym pikuś. Do tego piłkarze w żółtych strojach dobrze wiedzą po co dziś tu przyszli. Rafał Pilarczyk (również onegdaj widziany w koszulce Astechu) spytany przez robiącego zdjęcia Grzegorza Madalińskiego "Co tu robisz?" bez wahania odpowiedział - "Przyszedłem grać w piłkę!".
3' - Na murawie za wiele się nie dzieje, to dobra okazja więc by powspominać sezon w OFC i przy okazji przeanalizować dzisiejsze starcie w Pucharze Niemiec pomiędzy Borussią, a Bayernem.
5' - (1:0) Sentymentalną wycieczkę ławki rezerwowych Czarnego Byka brutalnie kończy Grzegorz Skiba, uciszając rywala swoim golem. Skiba według doniesień wrocbalowych kronikarzy również kiedyś widziany był w koszulce Astechu, tak samo jak Pilarczyk, o którym już wcześniej była mowa, a który zaliczył asystę przy tym trafieniu. Szczerze współczujemy Waldkowi Birze, któremu piłka przelatuje między nogami.
8' - (1:1) Poszedł jak dzik w żołędzie/poszedł jak kuna w agrest/poszedł jak borsuk w poziomki/lis w pomidory - jak zwał tak zwał. W każdym razie podziwiać możemy imponujący rajd Przemka Matusznego. A że rajd kończy się strzałem po długim, z którym nie radzi sobie Adrian Markowski mamy remis.
8' - Zapomnieliśmy dodać, że Adrian Markowski to nie bramkarz. W sumie to bramkarz pod przykrywką. Napastnik, który zmuszony był wypożyczyć wrocbalowe rękawice (okaże się za 32 minuty czy szczęśliwe), bo wygrał dzisiaj casting na golkipera i zastąpić musi między słupkami nieobecnego Dawida Dębika. Dębik nie otrzymał smsa od Weng... Olejnika, bo według doniesień wczorajszego wydania "Faktoidu" aparat telefoniczny golkipera Drukarzy został ukradziony przez popularnego arbitra znanego ze skłonności do kleptomanii.
9' - Łukasz Galan posyła futbolówkę obok słupka, używając przy tym swojej głowy.
10' - Pojechał z futbolówką Kamil Szafrański, ale co to? Ups... boisko się skończyło...
11' - (2:1) Pilarczyk przyszedł tu grać w piłkę, no więc gra. Gra, a konkretnie podaje. Podaje do Grzesia Pawłowskiego. Grzegorz ma na plecach numer "11", a mamy dokładnie 11. minutę. Ta bramka zdaniem wrocbalowych numerologów nie jest przypadkowa.
11' - (3:1) KEA się rozkręca, Byki natomiast znajdują się w odległej o 15 lat świetlnych galaktyce. Szafrański podaje do Galana i mamy kolejnego gola dla Drukarzy.
13' - (4:1) Szafrański ma swoje pięć minut (autografy rozdawane będą po meczu, plakaty dla fanek dostępne będą w Bravo Girl, ale dopiero za dwa tygodnie). Była asysta, jest i gol. Strzał z 7 metrów to całkiem dobra recepta na wpisanie się na listę strzelców.
15' - (5:1) Pilarczyk też pragnie, aby piszczące nastolatki wieszały sobie jego podobiznę nad łóżkiem. Żeby tak się stało niezbędne są gole. Rafał uderza z linii pola karnego, Bira rozkracza się jak rasowy jogin, ale na nic to się zdaje. Strzał jest na tyle mocny, że futbolówka wpada po golkiperze do siatki. Podobno plakaty z wizerunkiem "Pilara" będą w Brawo Girl dopiero za 4 tygodnie.
17' - (5:2) Przemek Matuszny też chce zaistnieć w prasie. Markowski kapituluje po uderzeniu z bliskiej odległości.
19'- (5:3) Ktoś paradował po Estadio de Sarbinowska z czerwoną płachtą? Byk jest wyraźnie rozdrażniony, a przekłada się to na bramkę numer trzy. Rafał Wolan uderza z pozycji leżącej, z ośmiu metrów, piłka wpada przy samym słupku, a Markowski może odetchnąć z ulgą, bo nawet Wakabayashi by tego nie obronił.
20'- (6:3) Transfery zaczynają się spłacać. Szałkowski podaje do Galana, a że temu dzisiaj prawie wszystko wychodzi, nikt chyba się nie dziwi, że po jego strzale wynik zmienia się na 6:3. Gol budzi jednak sporo kontrowersji ("Sędzia? Co jest? 1,5 obwodu wyszła!"; "Sędzia się nie rusza ze środka!").,
20' - Na trybunach wywieszone zostają banery "Wenger out, Olejnik in!".
20' - (7:3) Dyskusje w szeregach Byków trwają w najlepsze, a "kryć ni ma komu". Galan nie pilnowany, Szałek nie pilnowany. No i mamy kolejną asystę nowego gracza KEA, a po mocnym strzale z 9 metrów hat-tricka kompletuje Łukasz.
20' - Pilarczyk z gracją baleriny próbuje piętką zaskoczyć Birę. Nie był to jednak najlepszy pomysł.
20' Koniec pierwszej połowy
21' - Pilarczykowi nie poszedł taniec w balecie Na Kuźnikach, postanawia więc on potańczyć na Vicente de Skwierzyńska z grupą taneczną SolidGrowth Finance.
22' - "Pilara" nie ma już z nami na Sarbinowskiej jest za to Galan. A że jest Galan, to Bira ma co robić. Kiper Byków nogami broni strzał z prawej strony gracza KEA.
24' - Slalom Galana między defensorami rywala wyjaśnia Tomek Owczarek.
25' - Galan (to już jest nudne...) uderza z dystansu. Ładny strzał i równie ładna obrona Biry. Brawo Wy!
26' - Z linii pola karnego uderza Przemek Matuszny, świetnie spisuje się przy tym "kiper" KEA.
28' - Kolejny strzał Byków, tym razem Przemek Wojtusik. Postronny obserwator nie zorientowałby się, że Markowski to nie prawdziwy bramkarz. Możemy odnotować kolejną dobrą interwencję.
30' - Mariusz Węckowski z woleja, nad poprzeczką.
32' - Całkiem niezłą akcę napędził Łukasz Galan. Na nieszczęście Drukarzy Olejnik zaplątał się z piłką.
32' - Olejnik zawiązał sobie nogi na supeł, ale nic nie szkodzi. Podobno wysyłając smsy do drużyny, przypadkowo wysłał też jednego do RadiaZET i wygrał pralkę Franię oraz parę używanych korków (ale nie byle jakich - Marka Citko z meczu z Atletico!).
33' - Znów Galan do Olejnika i znów nic z tego...
34' - (8:3) Galan postanawia pokazać Olejnikowi, co się robi z piłką, jak się ją dostanie. Podaje Szafrański, Łukasz za to wali petardę z 12 metrów omal nie rozrywając przy tym siatki (dobrze, że jednak tego nie zrobił, ciekawe kto by kupił nowe...).
35' - Olejnik to jednak pojętny uczeń. Możemy odnotować celny strzał i interwencję Biry.
35' - (9:3) Galan to dzisiaj "piłkarz orkiestra: - strzela - podaje - aż dziw, że jeszcze przy tym nie sędziuje. Z podania korzysta Pawłowski, a "cegiełkę", a raczej "antycegiełkę" do tego dokłada Bira, który zawstydza Mariusza Pawełka i popisuje się podręcznikowym babolem, puszczając piłkę pod rękami.
37' - "Śliska jest!"/"Marta nie pisz o tym"/"Nie trafiłem w nią!"/ - czyli krótka historia o zrąbanej "setce" Olejnika.
40' - Uderzenie Łukasza Barczaka fantastycznie broni zwycięzca castingu na golkipera KEA - Markowski. Dobitka gracza Byków wędruje nad poprzeczką.
40' Koniec spotkania
 
Podobno KEA FC to Drukarze. Dzisiaj o żadnym drukowaniu nie było mowy. Ekipa Krzysztofa Olejnika zagrała świetny mecz i zasłużenie wygrała z Czarnym Bykiem. Jednego gola nie powinno być - przy 6:3 Szałecki zagrywał już zza boiska. Arbiter przyznał się jednak do błędu (od razu w przerwie) za co należy mu się duży szacunek. Nie wpłynęło to w żaden sposób na wynik tego pojedynku, bo KEA tego dnia była ekipą lepszą. Drukarze wskakują aż na siódme miejsce, a ich kolejnym rywalem będzie Capgemini. Czarny Byk 9 maja postara się przełamać z posiadającym również zerowy dorobek punktowy Awan-Budem Wrocław.



autor: Marta Toczek
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: marta@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Łukasz Galan (KEA FC)