tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . Szpilmacherzy 12 +41 33
2 . FC Spec 12 +55 32
3 . Wielka Niewiadoma 12 +23 25
4 . Old Blue Angels 12 +6 22
5 . Victoria Wrocław 12 +11 21
6 . Cloud FC 12 -7 14
7 . Tomtex 12 +2 13
8 . Asplex 12 -3 13
9 . FC Budowlanka 12 -23 13
10 . Real Compensación 12 -4 12
11 . SolidGrowth Finance 12 -27 12
12 . Visionica 12 -39 8
13 . Geostandard II 12 -35 7
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
01.06 godz. 19:55, Skwierzyńska, Sedzia: Damian Pasternak
Szpilmacherzy
Wielka Niewiadoma
1 : 2
( 1 : 1 )
Skład: Gołos, Sapa, Gołos, Masztalerz, Kalinowski, Kaban, Przybyszek, Kalinowski, Sokołowski, Pyzłowski
Skład: Biegański, Biela, Ciupiński, Sierakowski, Smarzyński, Markowski, Fornal, Jaskowski, Korecki, Czajka
2' Kamil Pyzłowski
14' Kamil Pyzłowski
40' Kamil Sokołowski
5' Adam Smarzyński
Zawodnik meczu: Jakub Masztalerz (Kuba zanotował wiele klasowych interwencji. To dzięki niemu udało się Szpilmacherom być w grze przez 40 minut i w efekcie zwyciężyć. Wyróżnienie należy się również Pawłowi Kalinowskiemu. )
    vs    

Hitem sezonu, a przede wszystkim dziewiątego tygodnia rozgrywek przy Skwierzyńskiej będzie pojedynek wicelidera - Wielkiej Niewiadomej, czyli zarazem wicemistrza z poprzedniego sezonu, z liderem i brązowym medalistą - Szpilmacherami. "Szpilki" obecnie zajmują najwyższą lokatę w tabeli z kompletem punktów i jeżeli chcą sięgnąć po tytuł mistrzowski, to nie mogą zgubić punktów z ekipą Andrzeja Jaskowskiego. Ta wpadkę tej wiosny już zanotowała - przegrywając 1:2 z Visionicą. Taki stan rzeczy stawia w ciężkiej sytuacji "gospodarzy" tego pojedynku, którzy nie mogą pozwolić sobie na półśrodki i muszą ograć - pędzącą po tytuł mistrzowski "lokomotywę" prowadzoną przez Pawła Kalinowskiego. Najlepsza ofensywa w lidze (52 gole strzelone) zmierzy się z najbardziej szczelną defensywą (6 bramek straconych). W poprzedniej kampanii ligowej Wielka Niewiadoma nie sięgnęła po złoty puchar, bowiem na ostatniej prostej uległa Szpilmacherom - 1:3. Czy teraz historia się powtórzy? Czy może dojdzie do wielkiego rewanżu? Miejmy nadzieje, że to widowisko nikogo nie zawiedzie i będziemy świadkami wielkich emocji!
EDIT: Jedni i drudzy wystąpią dzisiaj praktycznie w najmocniejszych składach, zwłaszcza WN, mający do dyspozycji Czajkę, Koreckiego i Jaskowskiego. U rywali zabraknie m.in Marcina Grabowskiego i Łukasza Hauzera.


Opis spotkania:
 
Stawka spotkania była ogromna, zatem nikt nie zamierzał grać asekuracyjnie. Od samego początku obie strony chciały narzucić rywalom swój styl gry, a to powodowało, że mieliśmy na boisku więcej boiskowej walki o piłkę, czy też pozycję, a niżeli ładnych, składnych akcji. Zanim jednak ta gra weszła w życie, błyskawicznie został otworzony wynik spotkania. W drugiej minucie zbyt dużo miejsca, przed polem karnym, Kamilowi Pyzłowskiemu zostawili obrońcy Wielkiej Niewiadomej, a napastnik Szpilmacherów bezlitośnie to wykorzystał, precyzyjnym uderzeniem przy słupku pokonując Macieja Sierakowskiego. Po szybkim straceniu bramki zespół Andrzeja Jaskowskiego nie zamierzał się poddawać i od razu ruszył do odrabiania strat. Dwa groźne strzały tej drużyny bardzo dobrze obronił Jakub Masztalerz, udowadniając, że środkowego wieczoru nie będzie można go tak łatwo pokonać. A że każdy jest przecież tylko człowiekem, a nie maszyną, to błąd w defensywie "Szpilek" wykorzystał w piątej minucie - Adam Smarzyński. Ten wykonywał rzut wolny przed polem karnym i mocnym strzałem Masztalerza zaskoczył. Mieliśmy więc remis i emocje zaczęły się od nowa. Taki rezultat bardziej zadowalał Szpilki, które potrzebowały podziału punktów, aby sięgnąć po tytuł mistrzowski. Ich adwersarze nie mogli pozwolić sobie na półśrodki i w ich grze było widać o wiele większe chęci i więcej polotu. Niestety nie szło to w parze ze szczęściem i do końca pierwszej połowy pilka do siatki już nie wpadła, mimo kilku groźnych prób. Około dziesiątej minuty w poprzeczkę huknął Grzegorz Korecki, a kilka minut później w dogodnej sytuacji - Smarzyński uderzył minimalnie obok słupka. W między czasie za niepotrzebne dyskusje z sędzią, żółtym kartonikiem ukarany został Pyzłowski. Zatem po pierwszych dwudziestu minutach w protokole koordynatora widniał rezultat remisowy - 1:1.
W drugiej połowie emocji było zdecydowanie więcej, głównie tych nieczysto piłkarskich. Wielokrotnie gra była przerywana, bo obie strony grały bardzo twardo, momentami nawet za bardzo. Do tego często dochodziło do tak zwanego "sędziowania" wśród zawodników, którzy wiedzieli lepiej od arbitra głównego czy w danym momencie faul był, czy go jednak nie było. Sędzia Damian Pasternak mimo protestów graczy obu ekip - im nie ulegał i mecz prowadził dobrze. Wróćmy jednak do tego co było typowo piłkarskie, czyli do sytuacji podbramkowych. Tych zdecydowanie więcej miała Wielka Niewiadoma, ale defensywa "Szpilek" grała bez zarzutu i udanie odpierała ataki swojego przeciwnika. W dwudziestej pierwszej minucie w sytuacji sam na sam z Masztalerzem znalazł się Jakub Fornal, ale obrońca WN-u trafił tylko i wyłącznie w bramkarza. Dwie minuty później w identycznej sytuacji znalazł się Jaskowski i znowu górą w bezpośrednim pojedynku był golkiper Szpilmacherów. Jeszcze kilka razy ujrzeliśmy udane interwencje Masztalerza, który zwycięsko wychodził z kolejnych starć z ofensywnymi graczami WN-u, odpowiednio z Kamilem Biegańskim, Adamem Smarzyńskim i Grzegorzem Koreckim. Każda niewykorzystana sytuacja przez Wielką Niewiadomą, doprowadzała zawodników tej drużyny do frustracji, a ich rywali napędzała - do dalszej, heroicznej walki o korzystny rezultat. "Błękitni" grający w tym meczu w żółtych znacznikach dominację swoich przeciwników przerywali częstymi próbami z dalszej odległości, niestety bardzo niecelnymi. W trzydziestej ósmej minucie "biało-czarni" powinni wyjść na prowadzenie, ale po jednym z uderzeń napastnika tej drużyny - futbolówkę z linii bramkowej wybił Paweł Kalinowski. To był istny gwóźdź do trumny dla "gospodarzy", którzy dwie minuty później zostali skarceni przez ekipę lidera. W kontrze Pyzłowski zagrał prostopadle do Kamila Sokołowskiego, a ten mając przed sobą tylko i wyłącznie bramkarza - nie dał mu żadnych szans, zdobywając gola na 2:1! Po tej sytuacji sędzia Damian Pasternak zakończył spotkanie, a u Szpilmacherów zapanowała ogromna radość! Nie ma co się dziwić - w końcu zdobyli tytuł mistrzowski!

Hit kolejki, a zarazem sezonu - nie zawiódł, chociaż częściej widzieliśmy boiskową, twardą walkę niż składne, podramkowe akcje. Kibice jednak nie mogli się nudzić. Wydawało się, że sytuacji więcej posiadała Wielka Niewiadoma, ale Szpilmacherzy świetnie się bronili i wyprowadzali zabójcze kontry. W efekcie zespół Pawła Kalinowskiego zwycieżył 2:1 i sięgnął po drugi, w swojej historii, tytuł mistrzowski we Wrocbalowej Lidze Biznesu. Obu drużynom należą się gratulacje, ponieważ stworzyły nam świetne widowisko, walczyły do końca i pokazały kawał dobrego futbolu. W ostatnim swoim meczu "Szpilki" jako nowy mistrz, zagrają z tym ustępującym - FC Specem. Również Wielka Niewiadoma zmierzy się ze "Specami", ale kilka dni wcześniej.

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: mpondel@wrocbal.pl
Zawodnik meczu:

Jakub Masztalerz (Szpilmacherzy)