tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC Zbieranina 11 +16 25
2 . FC Velicante Wrocław 11 +13 23
3 . FC Pivosze 11 +9 21
4 . Zawsze Ostatni 11 +10 20
5 . Fulanito ft. Burger Ltd 11 +8 18
6 . Astech 11 +11 15
7 . Kuehne+Nagel Bielany 11 -5 15
8 . Capgemini 11 -1 14
9 . Auto Truck 11 -2 14
10 . Azzurrobianco 11 -1 10
11 . Brak Sponsora 11 -25 8
12 . Hoist Finance 11 -33 1
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
27.04 godz. 21:00, Kuźniki, Sedzia: Marcin Niciński
Astech
Brak Sponsora
0 : 9
( 0 : 1 )
Skład: Szałecki, Puchała, Łapeta, Olejnik, Skiba, Twardowski, Krzyżanowski, Słonecki, Pilarczyk, Smoter, Kołodziejczyk, Gosk
Skład: Martynowicz, Gorazdowski, Głuszek, Kaziura, Resel, Hajdasz, Tuziak
18' Robert Puchała
23' Wiktor Smoter
28' Robert Puchała
30' Adam Łapeta
31' Robert Puchała
33' Wiktor Smoter
38' Wiktor Smoter
39' Adam Łapeta
40' Bartosz Gosk
Zawodnik meczu: Robert Puchała (Doświadczony gracz znajdował się dzisiaj tam gdzie powinien niczym rasowy napastnik. Strzelił więc 3 bramki. Na wyróżnienie zasługuje również Adam Łapeta. )
    vs    

W drugiej lidze zagra dwóch kandydatów do awansu, czyli Astech i FC Velicante Wrocław. Ci pierwsi zmierzą się z trzecim od końca Brakiem Sponsora. Ekipa dowodzona przez Marcina Milczanowskiego okupuje wysokie 3 miejsce i w razie wygranej, może wskoczyć na pierwszą lokatę w stawce. "Niebiescy" nie mogą zlekceważyć niżej sytuowanego przeciwnika, bo jeśli chcą awansować do 1 ligi - nie mogą pozwolić sobie na wpadkę.

Wraz z gwizdkiem sędziego Marcina Nicińskiego, rozpoczynającym spotkanie drugoligowców, rozpoczęła się również wielka dominacja Astechu. Ten bardzo chciał wygrać, bowiem w razie victorii wskoczyliby na fotel lidera. Brak Sponsora ma małą przewagę nad strefą spadkową, a fakt, że na starcie z "Bordowymi" zjawili się bez jakiejkolwiek zmiany - ich sytuacji nie polepszał. W trzeciej minucie przed szansą na gola stanął Adam Łapeta, ale z bliska fatalnie przestrzelił. Po chwili powinno być już 1:0 dla gości, ale świetnej akcji zespołu Roberta Puchały, nie zamknął Bartosz Gosk i zamiast do pustej bramki, to trafił w boczną siatkę. No i po tej sytuacji byłoby na tyle, jeśli chodzi o groźniejsze sytuacje. Nadal grę kreował Astech, a Brak Sponsora tylko i wyłącznie skupiał się na tym, żeby te sytuacje jak najszybciej niwelować. W 18 minucie w końcu obrona "Czerwonych" padła. Z dystansu uderzał Krzysztof Olejnik, a Rafał Resel zbił piłkę do boku. Niestety tam czyhał Robert Puchała i zimną krwią umieścił piłkę w pustej bramce. Do końca pierwszej połowy mieliśmy jeszcze dwie okazje po stronie faworyta. Najpierw akcję Goska, fatalnym kiksem zakończył Puchała, a po chwili potężną bombę Dariusza Szałeckiego, z dystansu - świetnie obronił Resel. Do przerwy więc zasłużone 1:0, tylko 1:0.

Druga połowa zaczęła się od razu od bramki. Prawą stroną popędził Wiktor Smoter i uderzenim w długi róg, zaskoczył bramkarza rywali. W 23 pierwszą groźną akcję w tym meczu stworzyli sobie gracze Braku Sponsora. Paweł Gorazowski zamykał akcje Andrzeja Martynowicza, ale zawodnik z numerem "20" przestrzelił, minimalnie koło słupka. Ta akcja nieco pobudziła zespół Bartosza Rosołowicza i ten zaczął stwarzać sobie sytuacje. Michał Hajdasz technicznym strzałem starał się zaskoczyć Sebastiana Kołodziejczyka, lecz były golkiper Odry ZOO nie dał się zaskoczyć. W 27 minucie najbardziej aktywny duet w ekipie Astechu - Robert Puchała - Adam Łapeta, skonstruował kolejną dobrą akcję. Adam w tempo podawał do Roberta, ale ten z bliska trafił tylko w bramkarza. Po chwili zaś udało się w końcu wpakować piłkę do siatki. Koncertowa akcja Astechu, rozklepana defensywa rywali - Łapeta podawał do Goska, ten z pierwszej piłki odegrał do będącego w polu karnym Puchały i legendarny napastnik dostawiając nogę, strzelił drugą bramkę w tym spotkaniu. Przy stanie 0:3 rywal nie był wstanie nic zdziałać, toteż decydował się na częste próby z dystansu. Dwukrotnie swoich sił próbował Gorazdowski i raz Hajdasz, ale żaden z nich nie był na tyle dokładny, aby zaskoczyć Kołodziejczyka. To się po chwili zemściło. Gosk dobrze zagrywał do Łapety, a Adam z bliska się nie pomylił i uderzeniem przy słupku nie dał żadnych szans Reselowi. No i w tym momencie posypała się cała gra defensywna "Czerwonych", a Astech jak na faworyta przystało - wykorzystywał to w 100%. 60 sekund później Puchała ustrzelił hattricka, z zimną krwią wykorzystując niezłe podanie Łapety. Do końca tego meczu ujrzyliśmy jeszcze cztery bramki. Dwie Wiktora Smotera i po jednej Adama Łapety i Bartosza Goska. Na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza gol Wiktora na 6:0, którego ów zawodnik zdobył strzałem piętą. Ostatecznie skończyło się na pogromie i wygranej Astechu - 9:0.

Fantastyczna skuteczność zespołu Roberta Puchały w drugiej połowie, zaowocowała pogromem nad osłabionym kadrowo Brakiem Sponsora. Tym samym "Bordowi" pokazali, że ich celem na ten sezon jest awans do 1 ligi. "Czerwonym" najzwyczajniej w świecie zabrakło sił na podjęcie równorzędnej walki. Następnym razem Brak Sponsora zagra z Auto Truckiem, zaś Astech "skrzyżuje rękawice" z Capgemini. 

Zawodnik meczu :

Robert Puchała (Astech)

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl
Legenda:
- Gol; - Przerwa w grze; - żółta kartka; - czerwona kartka; - druga żółta kartka;
- kontuzja; - znacząca zmiana; - czas dla drużyny/przerwa w grze.