tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . WSOWL I 11 +25 29
2 . OKS Sokół Wrocław 11 +25 27
3 . RTV Euro AGD 11 +19 20
4 . FC Moose 11 +2 18
5 . Blitz Wrocław 11 +2 16
6 . Kuźniki 11 -2 15
7 . Wielka Niewiadoma 11 -3 14
8 . djSHOP.PL 11 -5 13
9 . Lex Pistols 11 -11 13
10 . WSOWL II 11 +0 12
11 . FC Velicante Wrocław 11 -27 5
12 . Fizjoterapia Polska - VillaMedica 11 -25 4
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
15.05 godz. 20:50, Kuźniki, Sedzia: Andrzej Malec
Fizjoterapia Polska - VillaMedica
FC Velicante Wrocław
5 : 2
( 3 : 0 )
Skład: Nikipiło, Stochalski, Nowak, Witkowski, Witkowski, Bienkowski, Dulat, Świder
Skład: Gajdamowicz, Wieczorek, Dudzik, Bielaszka, Wieczorek, Cynar, Orliński, Żak, Janik
22' Jacek Witkowski
35' Paweł Nikipiło
39' Paweł Nikipiło
6' Krystian Janik
16' Paweł Dudzik
20' Jakub Orliński
22' Wojciech Wieczorek
28' Andrzej Cynar
40' Krystian Janik
Zawodnik meczu: Jakub Orliński (Bardzo dobre zawody Jakuba, strzelił piękną bramkę oraz zaliczył dwie asysty.)

Spotkanie ostatniej szansy dla obu zespołów. Jedni i drudzy jubileuszową, X edycję nie mogą zaliczyć do udanych, seria porażek sprawiła, że środowy wieczór był spotkaniem outsaiderów. Velicante po tym jak dwa dni wcześniej oddało walkowera drużynie WSOWL I zaskoczyła nas wszystkich bardzo poztytywnie, ekipa Jacka Wieczorka, na mecz z Fizjoterapią pojawiła się w bardzo szerokim, dziewięcioosobowym składzie. Pierwsze minuty to okres sporej przewagi Velicante, które swoją dominację nad rywalem potwierdziło strzelając bramkę. Rzut wolny wykonywał wówczas Jacek Wieczorek, mocno uderzona piłka sprawiła sporo problemów bramkarzowi, który odbił ją prosto pod nogi Krystiana Janika, pomocnik z zimną krwią umieścił futbolówkę w siatce. Kolejne minuty nie wróżyły nic dobrego fizjoterapeutom, zespół prezentował się słabo i wszystko wyglądało tak jakby drużyna grała ze spobą po raz pierwszy. FC Velicante Wrocław  w 16 minucie strzelili kolejną bramkę, po podaniu Mariusza Bielaszki, do siatki rywala trafił Paweł Dudzik. Tuż przed końcowym gwizdkiem oznajmiającym koniec pierwszej części zawodów, piłkarze Jacka Wieczorka zdobyli trzecią bramkę. Na listę strzelców wpisał się Jakub Orliński, strzelając bardzo ładną bramkę, klasyczna podcinka nad bramkarzem. Gola zdobytego przez Jakuba  śmiało można porównać do sytuacji z Pucharu Polski miedzy Legią Warszawa a Śląskiem wrocław gdzie Piotr Ćwieląg w doskonałej sytuacji trafił w poprzeczkę, nasz zawodnik wykazał się większymi umiejętnościami i trafił do siatki. Do przerwy Fizjoterapeuci przegrywali wysoko 0:3. Na początku drugiej połowy zrobiło się trochę nerwowo, zgrzyt miedzy Wojtkiem Wieczorkiem a Jackiem Witkowskim musiał rozdmuchać sędzia Andrzej Malec, jeden i drugi otrzymał po żółtej kartce i wylądował na ławce kar. Dalsze minuty gry to wciąż dominacja Velicante, Fizjoterapia Polska uniesiona dopingiem sympatycznej fanki Oli nie miała żadnych atutów na rozmontowanie szczelnej defensywy Velicante. W 28 minucie Velicante zdobyło kolejną bramkę, na listę strzelców wpisał się Andrzej Cynar, który trafił do pustej bramki po podaniu Jakuba Orlińskiego. Ostatnie dzięsięć minut to duże rozluźnienie w szeregach wrocławian, Fizjoterapia Polska z zimną krwią wykorzystała brak koncentracji rywala i strzeliła dwie bramki, dwuktrotnie w 35 min oraz 39 min. do siatki trafił Paweł Nikipiło. W ostatniej minucie wynik spotkania ustalił Krystian Janik. Ostatecznie Velicante ogrywa beniaminka 5:2. Podopieczni Wieczorka powoli rozpoczynają realizować swój co sezonowy plan, zespół wygrał gładko i jeżeli potwierdzą swoją dyspozycję w kolejnych spotkaniach mogą ponownie utrzymać się w Superlidze. Kolejny mecz Velicante zagra o przysłowiowe sześć punktów z WSOWL II. Jak przyznał po meczu kapitan Fizjoterapii Polska był to najsłabszy występ drużyny od momentu powstania drużyny, kibice liczą jednak, że zła karta się odwróci i zespół powalczy o utrzymanie.


autor: Adrian Miedziński