tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . Hectas 9 +6 20
2 . Fizjoterapia Polska - VillaMedica 9 +16 18
3 . Czerwone Diabły 9 +13 18
4 . Żar Tropików 9 +0 15
5 . 40+ 9 +11 14
6 . Partizan Wrocław 9 +1 13
7 . Geostandard Wrocław 9 -4 11
8 . Auto Truck 9 +0 10
9 . Czarny Byk 9 -20 3
10 . Captain Tsubasa Newteam 9 -23 3
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
30.03 godz. 20:40, Kuźniki, Sedzia: Hubert Kut
Captain Tsubasa Newteam
Geostandard Wrocław
3 : 2
( 1 : 2 )
Skład: Malkamaki, Labourot, Le, Di Vincenzo, Kalbrun, Lasalandra, Martinez, Pajares Nunez, Ferraro
Skład: Adamiszyn, Król, Iwaszkiewicz, Szczurek, Michalczyk, Gradowski, Biedziński, Mońko, Szczurek
7' Adriano Lasalandra
18' Adriano Lasalandra (Rzut karny)
15' Kamil Mońko
26' Mariusz Szczurek
36' Jacek Biedziński
Zawodnik meczu: Jacek Biedziński (Nowy nabytek Geostandardu w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu. Zaliczył jedno trafienie oraz asystował przy bramce Szczurka.)

Geostandard w pierwszym meczu przeciwko 40+ wypadł w miarę pozytywnie, wprawdzie zespół przegrał ale progres w grze widoczny był gołym okiem. Drużyna "Kapitana Tsubasy" swój pierwszy mecz zremisowała. Teraz Michel Le zapowiadał walkę o trzy punkty. Potwierdzeniem jego słów była szybko zdobyta bramka przez Adriano Lasalandre w 7 minucie. Napastnik precyzyjnie uderzył zza pola karnego. W 16 minucie do remisu doprowadził Kamil Mońko strzelając z głowy w długi róg bramki. Jeszcze w pierwszej połowie Captain wyszli na prowadzenie, po faulu w polu karnym na Adriano arbiter Hubert Kut podyktował rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się sam poszkodowany. Była to jego 3 bramka w tym sezonie. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego się nie działo i obcokrajowcy minimalnie prowadzili 2:1. Druga odsłona to istna metamorfoza zespołu Geostandardu, zawodnicy zaczęli grać niczym Barcelona, duża ilość podań stwarzała im bardzo wiele okazji do strzelenia bramki. W 26 minucie po szybkim rozegraniu rzutu wolnego strzał życia oddał Mariusz Szczurek, piłka zatrzymała się w samym okienku bramki Juhy Malkamakiego. Wraz z upływem czasu sporo pracy mieli obrońcy Tsubasy, Geostandard wyczuł, że jest w stanie pokonać rywala, w 36 minucie Wrocławianie dopięli swego, dokładne podanie Gradowskiego na bramkę zamienił Jacek Biedziński. Wynik 3:2 ucieszył zgromadzonych kibiców i głośnym dopingiem wspierali swoich pupili. W ostatniej minucie meczu  radość kibiców mógł zepsuć Kamil Adamiszyn, złe wprowadzenie piłki do gry przez bramkarza Geostandardu kosztował jego zespół rzut wolny z odległości linii pola karnego. Fatalny strzał Michela Le poszybował jednak wysoko nad bramką. Geostandard utrzymał jednobramkowe prowadzenie i wygrał zasłużenie 3:2. W następnym meczu Captain Tsubasa Newteam zmierzy się z Fizjoterapią Polską a Geostandard podejmie Partizan.

autor: Adrian Miedziński