tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC Moose 11 +28 28
2 . Castorama Bielany 11 +17 23
3 . Wielka Niewiadoma 11 +12 22
4 . Blitzkrieg Wrocław 11 +7 21
5 . OKS Sokół Wrocław 11 +8 20
6 . FC Zbieranina 11 -14 18
7 . Drink Team 11 +0 17
8 . Kuźniki 11 +4 13
9 . Planiko Football Team 11 -9 9
10 . FC Velicante Wrocław 11 -10 9
11 . Orfin Studio 11 -17 7
12 . Literki 11 -26 2
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
18.06 godz. 19:50, Kuźniki, Sedzia: Hubert Kut
FC Moose
Wielka Niewiadoma
2 : 2
( 2 : 1 )
Skład: Kuzyk, Stefańczyk, Piędzioch, Kubiszyn, Leib, Nowak, Lewalski, Wójcik, Zaborek
Skład: Sierakowski, Smarzyński, Puchacz, Grabski, Kaczorowski, Szymczak, Jaskowski, Jaśkowiak, Rybak
15' Kamil Nowak
32' Jakub Lewalski
3' Maciej Szymczak
7' Maciej Szymczak
14' Tomasz Kaczorowski
Zawodnik meczu: Przemysław Stefańczyk (Najbardziej waleczny zawodnik na boisku, poderwał zespół do walki o przynajmniej remis.)

Jeszcze nie tak dawno zespół Andrzeja Jaskowskego  był  upatrywany w roli faworyta do końcowego triumfu w Lidze Wrocbal. Kryzys w zespole był na tyle głęboki, że do ostatniej kolejki Wielka Niewiadoma musiał walczyć o twarz i honor. Seria porażek sprawiła, że przeciwnik FC Moose bez najmniejszych problemów obronił mistrzowski tytułu. Żeby sezon nie poszedł na marne ekipa Jaskowskiego musiała w meczu z „Łosiami” wywalczyć przynajmniej jeden punkt. Ranga spotkania była na tyle duża że przy ul. Sarbinowskiej ujrzeliśmy sporą rzeszę fanów oraz przedstawicieli innych drużyn którzy trzymali kciuki za mistrzów. Porażka Wielkiej Niewiadomej sprawi, że zespół znalazłby się tuż za podium, trzecie miejsce wywalczy Blitzkrieg a po wicemistrzostwo sięgnie Castorama. Od początku meczu to brązowi medaliści VI edycji byli stroną dominującą, prym w zespole wiódł Adam Smarzyński i Maciej Szymczak, to właśnie dzięki temu drugiemu zespół objął prowadzenie już w 3 minucie meczu, pomocnik Wielkiej Niewiadomej uderzył technicznie po długim rogu. W 7 minucie Szymczak wykorzystał przepiękne prostopadłe podanie Smarzyńskiego z głębi pola i podcinką nad bramkarzem wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. Mistrzowie po tych dwóch ciosach czuli się  lekko zdezorientowani, zapewne w ekipie Zaborka ciągle tkwiła ostatnia porażka o Superpuchar Ligi. Brak pomysłu i szarpane ataki obrońcy Stefańczyka nie wystarczały w dalszej części gry. Dobrze zorganizowana obrona Niewiadomej odpierała słabo spisujących się mistrzów, swoboda w wyprowadzaniu ataków ekipy Jaskowskiego była dość płynna lecz w końcowych akcjach brakowało skupienia. W 14 minucie żółtą kartką został ukarany Tomasz Kaczorowski a minutę  później padła dość kuriozalna bramka kontaktowa, strzał z dystansu oddał Stefańczyk, gdy wydawało się że Sierakowski bez problemów złapie piłkę ta przeszła mu między nogami i z prezentu skorzystał Kamil Nowak strzelając już do pustej bramki. Zdobyta bramka dla mistrzów padła w odpowiednim momencie bowiem dla liczne zgromadzonej publiczności zapowiadały się sporę emocje. Do końca pierwszej części nie ujrzeliśmy żadnej bramki i mistrzowie przegrywali tylko 1:2.  Druga część meczu w wykonaniu mistrzów miała polegać na precyzyjnych  podaniach do napastnika Jakuba Lewalskiego, popularny „Lewy” walczył o koronę króla strzelców, do lidera Sebastiana Antoszewskiego brakował mu dwóch trafień. Sytuacji Lewalski miał co niemiara kilka strzałów z rzutów wolnych oraz mocne strzały zza pola karnego nie znajdowały drogi do bramki Sierakowskiego. Napastnik FC Moose swoją niemoc przełamał w 32 minucie meczu, precyzyjny strzał zza pola karnego zmusił Sierakowskiego do wyciągnięcia piłki z siatki. W dalszej części meczu Lewalski już nie miał tyle szczęścia i korona króla strzelców powędruje na głowę obrońcy Castoramy. Zawodnicy Niewiadomej w dość przypadkowych sytuacjach stracili bramki, nie mogąc w to uwierzyć postawili wszystko na jedną kartę i ruszyli do zmasowanych ataków na bramkę Kuzyka. Ostatnie minuty to dwie dogodne sytuacje Smarzyńskiego oraz minimalnie chybiony strzał  Jaśkowiaka z 3-4 metrów do pustej bramki. Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami co bardzo ucieszyło zawodników Castoramy bowiem Bielańczycy dzięki remisowi przypadł im srebrny medal. Wielka Niewiadoma wywalczyła zaledwie albo aż brązowy medal. Zawodnikom FC Moose gratulujemy mistrzowskiego tytułu i liczymy, że obie drużyny w kolejnych edycjach dostarczą nam kolejnych emocji.

autor: Adrian Miedziński