tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC Moose 11 +28 28
2 . Castorama Bielany 11 +17 23
3 . Wielka Niewiadoma 11 +12 22
4 . Blitzkrieg Wrocław 11 +7 21
5 . OKS Sokół Wrocław 11 +8 20
6 . FC Zbieranina 11 -14 18
7 . Drink Team 11 +0 17
8 . Kuźniki 11 +4 13
9 . Planiko Football Team 11 -9 9
10 . FC Velicante Wrocław 11 -10 9
11 . Orfin Studio 11 -17 7
12 . Literki 11 -26 2
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
14.06 godz. 20:40, Kuźniki, Sedzia: Kamil Struski
FC Velicante Wrocław
Castorama Bielany
3 : 3
( 1 : 0 )
Skład: Kuś, Wieczorek, Sajewicz, Banak, Sajewicz, Strzępka, Dudzik, Frąckiewicz, Wieczorek
Skład: Styczeń, Paukszt, Borczyński, Pyzłowski, Miedziński, Antoszewski, Szymczak, Masztalerz, Guziejewski
21' Maciej Frąckiewicz
22' Robert Sajewicz
23' Robert Sajewicz
35' Maciej Frąckiewicz
17' Łukasz Borczyński
32' Sebastian Antoszewski
38' Kamil Szymczak
Zawodnik meczu: Bartłomiej Kuś (bramkarz FC Velicante wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności i dzięki fenomenalnym interwencjom uchronił swój zespół przed spadkiem z 1 ligi.)

Był to ważny mecz dla obu zespołów, ekipa Adriana Miedzińskiego po dobrej grze w końcówce sezonu znalazła się w strefie medalowej i zwycięstwem nad ostatnim rywalem mogła zapewnić sobie srebro. Mistrzostwo ligi dzień wcześniej zapewniła sobie po raz drugi z rzędu ekipa FC Moose. FC Velicante chcąc utrzymać się w lidze musiało ten mecz przynajmniej zremisować. Dodatkowym smaczkiem tej rywalizacji była walka o koronę króla strzelców pomiędzy Sebastianem Antoszewski a Robertem Sajewiczem oraz Andrzejem Cynarem, ten ostatni niestety nie przybył na mecz i grono kandydatów zawęziło się do dwóch graczy. Od początku meczu sporą przewagę osiągnęła Castorama, raz za razem zespół przeprowadzał groźne ataki lecz szwankowała skuteczność. Wydawać się mogło, że bramka dla Bielan będzie tylko kwestią czasu i zespół zmiecie z powierzchni ziemi zawodników Wieczorka, tak się jednak nie stało. Miedzy słupkami bramki FC Velicante stał Bartłomiej Kuś, który kilkakrotnie popisał się świetnymi interwencjami broniąc w dość beznadziejnych sytuacjach. Taktyka FC Velicante przypominała włoski styl gry, dobrze zorganizowana defensywa miała uruchamiać groźne kontrataki, jedna z takich kontr mogła zakończyć się bramką w 15 minucie meczu, kiedy to strzał Wojciecha Wieczorka z trudem wybronił Masztalerz, chwilę później przed utratą gola, golkipera Castoramy uchroniła poprzeczka, również po strzale Wieczorek. Na pierwszą bramkę czekaliśmy aż do 17 minuty meczu, dobrą akcję Pyzłowskiego pewnym strzałem zza pola karnego wykończył Łukasz Borczyński. Tuż przed końcem pierwszej połowy wynik mógł podwyższyć Antoszewski, strzelił mocno lecz wysoko ponad bramką. Do przerwy skromne prowadzenie Castoramy 1:0. Druga odsłona miała być spacerkiem dla ekipy Miedzińskiego, strzelony gol miała pobudzić zespół do dalszej walki, jak się okazało pobudził on rywali. "Czarne pasy" w odstępie dwóch minut dwukrotnie pokonały Masztalerza i wyszli na prowadzenie, jako pierwszy trafił Maciej Frąckiewicz po dobrym podaniu Wojciecha Wieczorka, chwile później na 2:1 podwyższył Robert Sajewicz. Castorama podrażniona takim obrotem sprawy ruszyła mocno do ataku, zespół raz za razem szturmował bramkę Kusia, bliski wyrównania był Pyzłowski lecz trafił w słupek, po chwili Paukszt trafił w poprzeczkę a Styczeń nie trafił czysto w piłkę stojąc pół metra od bramki. Na wyrównanie Castorama czekała aż do 32 minuty wówczas potężny strzał Sebastiana Antoszewskiego wylądował tuż pod porzeczką bramki strzeżonej przez Kusia. Trzy minuty później FC Velicante znowu wyszło na prowadzenie, zabójczą kontrę zespołu wykończył Maciej Frąckiewicz. Castorama nie mając nic do stracenia ruszyła całym zespołem i w 38 minucie ponownie doprowadziła do remisu, bramkę zdobył Kamil Szymczak po dobrym podaniu Pyzłowskiego. Mimo desperackich ataków Bielańczyków więcej goli już nie padło i po emocjonującym meczu obie ekipy podzieliły się punktami. Velicante zdobyło cenny punkt i zachowało statut pierwszoligowca natomiast zawodnicy Miedzińskiego muszą spoglądać teraz na innych. Wszystko pozostaje w nogach piłkarzy Wielkiej Niewiadomej i FC Moose  bowiem jeżeli ekipa Jaskowskiego nie wygra tego pojedynku zespół będzie cieszył się z srebrnego medalu.

Fotogaleria z meczu

autor: Adrian Miedziński