tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC Moose 11 +28 28
2 . Castorama Bielany 11 +17 23
3 . Wielka Niewiadoma 11 +12 22
4 . Blitzkrieg Wrocław 11 +7 21
5 . OKS Sokół Wrocław 11 +8 20
6 . FC Zbieranina 11 -14 18
7 . Drink Team 11 +0 17
8 . Kuźniki 11 +4 13
9 . Planiko Football Team 11 -9 9
10 . FC Velicante Wrocław 11 -10 9
11 . Orfin Studio 11 -17 7
12 . Literki 11 -26 2
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
01.06 godz. 19:05, Kuźniki, Sedzia: Michał Baraniecki
Castorama Bielany
FC Moose
3 : 8
( 2 : 3 )
Skład: Styczeń, Paukszt, Pyzłowski, Miedziński, Antoszewski, Masztalerz, Guziejewski, Łapeta
Skład: Kuzyk, Kowal, Kubiszyn, Leib, Nowak, Kubiszyn, Lewalski, Zaborek
3' Kamil Pyzłowski
5' Kamil Pyzłowski
7' Grzegorz Paukszt
22' Sebastian Antoszewski
24' Sebastian Antoszewski
26' Kamil Pyzłowski
28' Sebastian Antoszewski
37' Kamil Pyzłowski
10' Jarosław Kubiszyn
16' Kamil Nowak
23' Jarosław Kubiszyn (Rzut karny)
Zawodnik meczu: Kamil Pyzłowski (Zdobył cztery bramki i zaliczył asystę, po raz kolejny potwirdził, że jest w szczytowej formie.)

Castorama Bielany w ciągu dwóch rozegrałą dwa mecze. Oba spotkania były bardzo kluczowe w kontekście walki o podium, po wygranym spotkaniu z miejscowymi Kuźnikami przyszło im zmierzyć się z obrońcami tytułu, FC Moose. Zawodnicy Bartosza Zaborka idą jak burza i z kompletem punktów prowadzą w tabeli pierwszej ligi, rywal z Bielan szanse na mistrzostwo ma tylko matematyczne ale chęć udowodnienia kto jest lepszy była priorytetem. Jedni i drudzy przystąpili do meczu ze sporymi bramkami kadrowymi, w składzie mistrzów zabrakło filara defensywy Stefańczyka oraz napastnika Rafała Radoty natomiast w drużynie z Bielan wielkimi nieobecnymi byli Borczyński, Szymczak oraz Wiktorowski. Spotkanie rozpoczęło się dość szczęśliwie dla Castoramy, już w 3 minucie Kamil Pyzłowski solową akcją dał swojej ekipie prowadzenie. Nie minęły dwie minuty a były król strzelców wszechlig zapisał się w protokole meczowym po raz drugi. Duży udział przy jego trafieniu mieli Antoszewski oraz Miedziński. W 7 minucie meczu Castorama Bielany zadała kolejny cios, przed polem karnym faulowany był Styczeń, rzut wolny precyzyjnym strzałem w okienko wykorzystał filar defensywy Grzegorz Paukszt. Mistrz przeżył lekki szok, zapewne nikt w zespole nie przypuszczał, że rywal aż w taki nieprzyjemny sposób ich przywita. Obrońcy tytułu otrząsnęli się dopiero po dziesięciu minutach gry, składną akcję przeprowadzili bracia Kubiszyn a ostatecznie starszy z nich, Jarosław zmusił do kapitulacji Masztalerza. Bramkarz Bielańczyków nie popisał się w 16 minucie meczu, pomocnik FC Moose Kamil Nowak oddał lekki strzał zza pola karnego, pewny swojej interwencji Masztalerz chciał ją złapać lecz uczynił to tak niefortunnie, że przepuścił futbolówkę miedzy nogami. Kontaktowa bramka bardzo mocno podziała na mistrzów, już w kolejnej akcji meczu do remisu mógł doprowadzić Dariusz Kubiszyn lecz tym razem Masztalerz zrehabilitował się broniąc w sytuacji sam na sam. Do przerwy więcej bramek już nie ujrzeliśmy i Castorama schodziła na przerwę prowadząc 3:2. Początek drugiej połowy to istna wymiana ciosów, najpierw Sebastian Antoszewski podwyższył prowadzenie swojej drużyny a już w kolejnej akcji za zagranie piłki ręką przez Guziejewskiego sędzia Baraniecki podyktował rzut karny, pewnym egzekutorem okazał się Jarosław Kubiszyn. Strata bramki oraz kontrowersyjny rzut karny podziałał na zawodników z Bielan jak płachta na byka, już po kilkudziesięciu sekundach znowu wyszli na dwubramkowe prowadzenie, po raz drugi w tym meczu Kuzyka pokonał Sebastian Antoszewski. W 26 minucie meczu Kamil Pyzłowski w dziecinny sposób ograł dwóch obrońców mistrzów i lobem pokonał wychodzącego z bramki golkipera. Egzekucji nie było końca bowiem Bielańczycy raz za razem szturmowali bramkę FC Moose. W 28 minucie meczu Sebastian Antoszewski skompletował hat-trika, po idealnym dośrodkowaniu Pyzłowskiego piłkarzowi z Bielany wystarczyło tylko dostawić głowę, Kuzyk był bez szans. Wynik ustalił w 37 minucie Kamil Pyzłowski po solowym rajdzie niemal z połowy boiska. Ostatecznie FC Moose  zostało rozbite przez drużynę Miedzińskiego aż 8:3. Obrońcy tytułu odnieśli pierwszą porażkę w lidze i może być tak, że ta przegrana może mieć kolosalne znaczenie w końcówce sezonu. Bielany wygrywając ten ważny mecz zrobili duży krok w wywalczeniu sobie miejsca na podium, wciąż jednak Castorama ma szanse na mistrzostwo jednak teraz piłkarze muszą trzymać kciuki za potencjalnych rywali Wielkiej Niewiadomej oraz FC Moose. W następnym meczu mistrzowie zmierzą się z Drink Teamem zaś Bielany podejmą Orfin Studio.

autor: Adrian Miedziński