tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . CSWIiCH 11 +27 33
2 . FC AmRest 11 +14 23
3 . JaCierpieDole FC 11 +20 22
4 . Astech 11 +12 20
5 . Capgemini 11 +9 20
6 . FC Velicante Wrocław 11 +9 20
7 . RedKnee 11 +0 11
8 . KEA FC 11 -7 11
9 . Brak Sponsora 11 -13 11
10 . Zawsze Ostatni 11 -4 8
11 . Awan-Bud Wrocław 11 -33 3
12 . Czarny Byk 11 -34 3
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
28.04 godz. 20:15, Kuźniki, Sedzia: Andrzej Janikowski
Brak Sponsora
JaCierpieDole FC
2 : 2
( 1 : 0 )
Skład: Gorazdowski, Chmiel, Śliz, Cholewa, Gleń, Brzostowski, Hajzer, Szczepański, Stępień
Skład: Wiktorowski, Miedziński, Pondel, Baran, Toczek, Pondel, Czuchraj, Lepianka, Leszczyński
23' Paweł Hajzer
34' Paweł Cholewa
14' Paweł Hajzer (Gol samobójczy)
36' Adrian Miedziński
Zawodnik meczu: Adrian Miedziński (Okazał się lepszym ratownikiem, niż David Husselhoff ze Słonecznego Patrolu. Gdyby nie jego strzał z 36 minuty jeden punkt prawdopodobnie nie zostałby uratowany i JCD musiałoby zejść z boiska pokonane. To były dobre zawody w wykonaniu AM30.)
    vs    

JaCierpieDole FC na wiosnę gra na piątkę. Dwa mecze to dwie pewne wygrane - 5:0 z KEA FC i 5:1 z Capgemini. Zespół Łukasza Czuchraja ma najlepszą obronę w drugiej lidze - jedną bramkę po stronie strat można wybaczyć najmłodszemu z Pondli - strzału w samo okienko Michała Stokłosy nie wyjąłby ani Manuel Neuer ani Wakabayashi. W znakomitej formie jest również duet grających arbitrów - Tomasz Pondel i Adrian Miedziński strzelili 70% wszystkich bramek dla JCD tej wiosny. Brak Sponsora radzi sobie znacznie gorzej - po trzech meczach ma na koncie zaledwie 1 punkt (po remisie z RedKnee). Bilans bezpośrednich pojedynków również przemawia za teamem Wrocbalowego Kamerzysty - dwa razy wygrywało JCD (10:1 i 4:2), raz zespół Marka Chmiela (5:3). Czy piątek przyniesie JaCierpieDole kolejną piątkę i Chmiel pięć razy będzie musiał szukać piłki w siatce? Z racji tego, że Brak Sponsora nie będzie występował w roli faworyta można znacznie wzbogacić się inwestując gotówkę w wygraną ekipy Marka Chmiela, bo kurs na taki zakład jest całkiem wysoki. Co odważniejsi mogą pokusić się o zainwestowanie swojego kapitału na swojaka Marcina Milczanowskiego (w końcu już dawno żadnego nie oglądaliśmy), albo w dublet Marty Toczek (choć podobno nic dwa razy się nie zdarza, jak śpiewał zespół Maanam).

Relacja z meczu:
1' Rozpoczęcie spotkania
4' - Tomasz Pondel zabiera się z piłką i decyduje się na płaskie uderzenie, a więc niezłą opcję przy mokrej od deszczu murawie. Chmiel to z kolei opcja dobra nie tylko w kuflu, ale i między słupkami. Kiper Braku Sponsora broni bez trudu strzał TP17.
7' - PG20, a więc Paweł Gorazdowski dostaje podanie od Śliza (JŚ15) i gdyby nie słupek, który wyręczył Jakuba Pondla w bronieniu mielibyśmy 1:0 dla Braku Sponsora.
9' - Znów w akcji TP17. Tomek schodzi z lewej strony do środka i oddaje kolejny strzał po ziemi. Tym razem Chmiel nie musi się wykazywać, bo mamy rykoszet i futbolówka wychodzi obok słupka.
11' - Brak Sponsora wychodzi z kontrą, a konterkę kończy PG20 - piłka po strzale Gorazdowskiego trafia w siatkę (boczną siatkę), a nie tak jakby chciał sam zainteresowany - do siatki. Prawie to samo, ale jak wiadomo prawie robi wielką różnicę.
12' - W końcu możemy napisać o kimś innym niż Pondel i Gorazdowski - do akcji wkraczają bowiem AM30 i MW99. Miedziński zagrywa z lewej strony w pole karne, a jego zagranie jest przemyślane - jeśli ślisko więc gramy po ziemi, żeby piłka dostała odpowiedniego poślizgu. Lekcji nie odrobił niestety Marcin Wiktorowski, który wczoraj wieczorem zamiast doczytać do końca książkę "Jak zostać wirtuozem futbolu w trzech prostych krokach" wolał układać lego i grać w Deluxe Ski Jump na komputerze. Jakby zapoznał się z rozdziałem "Spektakularne gole cz. 4, czyli jak zaskoczyć bramkarza wślizgiem" pewnie wiedziałby jak należy wjechać wślizgiem, żeby jednak zamknąć akcję, a nie tylko zmoczyć sobie spodenki od niemiłosiernie wilgotnej murawy.
14' - (0:1) MW99 w dalszym ciągu wesoło drepcze sobie w polu karnym, przez co jego zmienniczka umiera z zimna na ławce. Napastnika JCD wypatruje bystre oko TP17, w końcu arbiter, nawet ten grający, ślepy być nie może (pomijamy wyjątki typu Adam R.) i powinien widzieć co się dzieje. Pondel mija obrońcę i zagrywa w pole karne, ale piłka do Wiktorowskiego nie dociera. Dzieje się tak dlatego, że Paweł Hajzer postawił wszystkie oszczędności na to, że MW99 w tym spotkaniu gola nie strzeli. Lepiej więc samemu wpakować piłkę do siatki, przynajmniej kupon przeżyje. Hajzer na siedząco wjeżdża z futbolówką do siatki, wyprowadzając JaCierpieDole na prowadzenie.
16' - Tomasz Pondel uderza sprzed pola karnego, niestety działa zasada "jedno drzewo na pustyni" - Marek Chmiel przyjmuje rozmiary baobabu  i zatrzymuje to uderzenie, specjalnie się przy tym nie wysilając.
18' - Karol Leszczyński (KL8) popełnia błąd, nie trafiając w piłkę, a to wykorzystuje Paweł Gleń (PG50). Gleń wczoraj chyba też grał w DSJ, lub do poduszki wybrał inne lektury niż "Alchemia futbolu", "ABC piłkarstwa", czy wcześniej wspomniane "Jak zostać wirtuozem futbolu w trzech prostych krokach". Piłka po strzale PG50 wędruje bowiem obok słupka.
20' Koniec pierwszej połowy
21' - Leszek Szczepański (LSz11), a więc kapitan Braku Sponsora, prostopadłym podaniem obsługuje znajdującego się w polu karnym Maćka Stępnia. Nowy nabytek Braku Sponsora - MS9, podobno zdecydował się na transfer z Qiagen dlatego, że od dziecka inspirowała go gra Pawła Gorazdowskiego. Może dlatego Stępień podobnie jak jego idol PG20 tylko obija boczną siatkę.
23' - (1:1) Hajzer jest tak podbudowany faktem, że kupon mu wchodzi (w końcu Wiktorowski dalej nic nie strzelił), że z tej euforii postanawia aż samemu coś ukłuć. PH92 psuje imponujące statystyki najmłodszemu z Pondli i pakuje piłkę do siatki (tym razem tej właściwej) przy samym słupeczku.
26' - Hajzer tak się zaaferował swoim golem (jakby nie patrzeć drugim już dzisiaj), że aż nie zamyka centry PCh99. Cholewa może być na niego naprawdę zły, z tego wszystkiego nie będzie miał asysty.
27' - Adrian Miedziński, znany także jako AM30, z rzutu wolnego trafia wprost w dobrze ustawionego Marka Chmiela.
30' - Podobno jeszcze w tym roku ma wyjść nakładka do DSJ (zwana WrocbalEdition), w której dojdą nowe skocznie - w tym skocznia we Wrocławiu i będzie można nawet skakać zawodnikami z Wrocbalu. Nie mówcie o tym Wiktorowskiemu (przynajmniej do czasu aż skończy czytać książkę), bo już w ogóle nie trafi tej wiosny do siatki, a jak się wciągnie całkiem to nawet nie dotrze na Estadio de Sarbinowska.
33' - LSz99 staje oko w oko z Jakubem Pondlem. Wzrok młodziutkiego golkipera JCD jest na tyle groźny, że Leszek Szczepański chowa ogon pod siebie i przegrywa ten pojedynek.
34' - (1:2) Mordercze spojrzenie Jakuba Pondla nie robi żadnego wrażenia na PCh99. Cholewa uderza sprzed pola karnego, a futbolówka wpada do siatki przy samym słupku.
35' - Miedziński zagrywa z rożnego wprost na głowę TP17. Chmiel postawił trochę kasy na to, że najlepszy strzelec JCD go dzisiaj nie pokona, robi więc wszystko, żeby jednak nie zostać spłukanym na weekend (zwłaszcza, że weekend zapowiada się długi) i zbija piłkę do boku.
36' - (2:2) W narożniku boiska melduje się KL8, który zagrywa dokładną piłkę na Adriana Miedzińskiego. AM30 nie zawodzi i pozwala Karolowi cieszyć się z asysty, ratując przy okazji jeden punkt dla JaCierpieDole. Chmiel kapituluje po strzale z głowy z bliskiej odległości.
38' - Szczepański uderza sprzed pola karnego, a Jakub Pondel łapie to na raty (i to nieoprocentowane).
40' - Na koniec przypomina nam o swojej obecności PG20. Gorazdowski przypomniał przy okazji o swojej nieskuteczności - piłka wywędrowała bowiem obok słupka.
40' Koniec spotkania
 
Na szczęście pogoda była jaka była i za wiele osób nie pofatygowało się na Estadio de Sarbinowska i nie musiało męczyć wzroku pojedynkiem JCD z Brakiem Sponsora. Niebo zapłakało nad nienajlepszą grą obu ekip, a poziom tego spotkania na kolana nas nie powalił. Podział punktów wydaje się być w miarę sprawiedliwym rozwiązaniem. Dla ekipy Marka Chmiela to już drugi w tym sezonie remis. Kolejnym rywalem Braku Sponsora będzie trzecie w tabeli Velicante Wrocław. JaCierpieDole może pocierpieć swoją dolę do 11 maja - wtedy natomiast musi się wziąć w garść i zmobilizować na pojedynek z Zawsze Ostatnimi.



autor: Marta Toczek
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: marta@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Adrian Miedziński (JaCierpieDole FC)