tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC AmRest 12 +17 26
2 . JaCierpieDole FC 12 +35 23
3 . Astech 12 -4 17
4 . Brak Sponsora 12 -9 16
5 . Capgemini 12 -14 16
6 . FC Perimeters 12 -9 12
7 . Czarny Byk 12 -16 8
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
06.05 godz. 18:40, Kuźniki, Sedzia: Marcin Niciński
Astech
JaCierpieDole FC
3 : 1
( 2 : 1 )
Skład: Jakubowski, Smoter, Wiktorowski, Puchała, Olejnik, Krzyżanowski, Słonecki, Zięcina, Toczek, Różański, Wawrzyniak, Dancewicz
Skład: Milczanowski, Miedziński, Pondel, Czuchraj, Pondel, Andrunyk, Bronowicki, Baran, Pondel
5' Kamil Zięcina
12' Piotr Baran
19' Marcin Milczanowski
37' Piotr Baran
Zawodnik meczu: Adrian Miedziński (Adrian po słabszym meczu z AmRestem pokazał klasę. Co prawda gola nie strzelił, ale ciągle był pod grą. Zanotował dwie ładne asysty. )
    vs   

Na deser zostaje nam mecz przez duże M, rzec by można "Wrocbalowe El Clasico". Spotkanie budzące wielkie emocje jeszcze zanim sam terminarz ukazał się na stronie Wrocbal.pl. Z jednej strony lider, Astech, w którym legendarne jest wszystko, od zawodników, przez trenerów, kierowników, prezesów, kibiców, stroje po samą nazwę i herb. Z drugiej strony nowy twór we Wrocbalu, o urzekającej nazwie JaCierpieDole FC, rewelacja pierwszych tygodni rozgrywek o imponującym bilansie bramkowym +19. Będzie to mecz z podtekstami, a jednym z nich jest postać Marcina Milczanowskiego, który nie tak dawno reprezentował barwy Astechu.

Relacja z meczu:

Hit trzeciej ligi rozpoczął się dosyć nerowo. Obie drużyny nie chciały popełnić głupiego błędu, a to często plątało im nogi. Po krótkim przestoju boiskową nudę przerwała bramka dla Astechu. W piątej minucie fatalnym błądem w kryciu popisali się defensorzy JaCierpieDole. Bez krycia w polu karnym pozostał Kamil Zięcina i płaskim strzałem przy dalszym słupku zaskoczył Miszę Andrunyka! Stracony gol nieco zmotywował ekipę Łukasza Czuchraja, która zaczęła coraz śmielej atakować. W ósmej minucie defensywa "niebieskich" została rozklepana, a w dogodnej sytuacji Piotr Baran zamiast podawać do lepiej ustawionego Tomasza Pondla - sam zdecydował się na finalizacje tej akcji i...fatalnie spudłował. Co nie udało mu się w tej sytuacji, powiodło się cztery minuty później. Adrian Miedziński odnalazł podaniem w polu karnym Barana, a ten strzałem z woleja pokonał Piotra Różańskiego. Mieliśmy remis i gra toczyła się w dość szybkim tempie. Niestety sytuacji klarownych było mało, bowiem dobrze ustawiały się obie defensywy i nie pozwalały rywalom na wiele. Było kilka strzałów z dystansu, ale odznaczały się one fatalną niecelnością. Do końca spotkania padła jeszcze jedna jedyna bramka i to dla JaCierpieDole. Z autu piłkę na przedpole zagrał T.Pondel. Tam był Marcin Milczanowski, który precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego zaskoczył Różańskiego. Do przerwy debiutant prowadził 2:1, a samo spotkanie było niezwykle zacięte.
W drugiej odsłonie znów nikt nie zamierzał się bronić i obie strony starały się atakować. Na początku drugiej odsłony dwie klarowne sytuacje miał ofensywny duet "gości" - Marta Toczek-Marcin Wiktorowski. Ta pierwsza oddała mocny strzał z pola karnego, który przed siebie zbił Andrunyk, ten drugi - w sytuacji sam na sam z golkiperem JCD - "podał" futbolówkę do koszyczka ukraińskiemu bramkarzowi. W odpowiedzi było kilka uderzeń z dystansu Miedzińskiego, Milaczanowskiego i Barana, ale żadne z nich nie znalazło drogi do siatki. Ok 30 minuty mieliśmy bardzo klarowną sytuację dla "gospodarzy". Milczanowski oddał mocnym strzał sprzed pola karnego, który dość pechowo ręką w polu karnym zatrzymał piłkę. Sędzia Marcin Niciński zmuszony został do podyktowania rzutu karnego. Do jego wykonania podszedł T.Pondel, ale jego wykonanie było fatalnie, bowiem uderzył płasko - w sam środek bramki, tak, że Różański bez trudu odbił ten strzał nogami. Do końca meczu jeszcze kilka razy zakotłowało się nam pod obiema bramkami, ale więcej z gry miało JaCierpieDole. Te w samej końcówce przypieczętowało wygraną. Z autu w pole karne piłkę świetnie zagrał Miedziński, a tam niepilnowany głowę dołożył Baran i zakończył strzelanie w tym meczu. Debiutant wygrywa ostatecznie 3:1.

JaCierpieDole po dwóch porażkach z rzędu podniosło się i przełamało grając z niepokonanym dotychczas zespołem lidera. Drużyna Łukasza Czuchraja zagrała lepiej lepiej od Astechu i zasłużenie wygrała. Tym samym JCD wróciło na fotel lidera i przedłużyło swoje szanse na awans do drugiej ligi. Z takowego nie rezygnuje team Roberta Puchały, dla którego była to pierwsza klęska tej wiosny. Następny mecz Adriana Miedzińskiego i spółki to spotkanie 18 maja z FC Perimeters. "Niebiescy" z kolei zagrają również z Perimeters, ale pięć dni wcześniej.

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl


Zawodnik meczu:

Adrian Miedziński (JaCierpieDole FC)