tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . FC AmRest 12 +17 26
2 . JaCierpieDole FC 12 +35 23
3 . Astech 12 -4 17
4 . Brak Sponsora 12 -9 16
5 . Capgemini 12 -14 16
6 . FC Perimeters 12 -9 12
7 . Czarny Byk 12 -16 8
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
13.04 godz. 19:30, Kuźniki, Sedzia: Damian Pasternak
Capgemini
JaCierpieDole FC
11 : 0
( 3 : 0 )
Skład: Purtak, Sobolewski, Stokłosa, Król, Syrek, Zając, Pierzchała, Prącik, Pietraszko, Kuś, Konkel, Serwata
Skład: Milczanowski, Miedziński, Pondel, Pondel, Maternia, Czuchraj, Pondel, Andrunyk, Bronowicki, Baran, Pondel, Leszczyński
11' Tomasz Pondel
15' Karol Leszczyński
19' Tomasz Pondel
21' Marcin Milczanowski
23' Tomasz Pondel
29' Marcin Milczanowski
30' Tomasz Pondel
34' Marcin Milczanowski
36' Piotr Baran
37' Tomasz Pondel
39' Piotr Baran
Zawodnik meczu: Tomasz Pondel (Tomek po raz kolejny pokazał klasę, prowadząc swoją drużynę do wygranej. Zawodnik ten nie tylko był bardzo aktywny, ale zapisał się w protokole meczowym, strzelając pięć bramek i notując dwie asysty. )
    vs   

Capgemini, po nieudanym zeszłym sezonie spowodowanym kłopotami kadrowymi zakończonym spadkiem do najniższej klasy rozgrywkowej z pewnością chce wejść na ścieżkę zwycięstw i powrócić do drugiej ligi. Pierwsza kolejka nie przyniosła jednak punktów, a drużyna prowadzona przez Tomasza Purtaka uległa nieznacznie Astechowi. Kolejnym rywalem, z którym przyjdzie się zmierzyć biało-niebieskim będzie ligowy debiutant - zespół wrocbalowego kamerzysty, Łukasza Czuchraja - JaCierpieDole FC. Drużyna o najbardziej oryginalnej nazwie w trzeciej lidze udanie zadebiutowała w lidze Wrocbal, pokonując Czarnego Byka aż 6:2 i plasując się na 2. miejscu w tabeli, zaraz nad legendarnym Astechem (i zaraz pod nieco mniej legendarnym FC AmRest). Czy mający chrapkę na koronę króla strzelców 3. ligi Cristiano Pondaldo, znany również jako arbiter Tomasz P., autor hattricka w ostatnim meczu, w środę również dołoży jakieś trafienia? A może wyręczy go w tym Pewien Utalentowany Zawodnik, bądź jeszcze ktoś inny? A może to Michał Stokłosa i jego partnerzy z ataku będą tego dnia cieszyć się z bramek? Jedno jest pewne - goli w tym meczu zabraknąć nie powinno. Kazimierz Górski mawiał, że w piłce chodzi o to, żeby strzelić o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Kto strzeli ich więcej dowiemy się już w najbliższą środę!

Relacja z meczu :

Początek spotkania był ogromnie chaotyczny. Obie drużyny nie potrafiły wymienić kilku dobrych podań, a co najgorsze splecić żadnej sensownej akcji. Lepiej jednak spisywali się gracze spadkowicza - Capgemini, którzy jako pierwsi zaczęli zagrażać bramce strzeżonej przez Jakuba Pondla. Już w pierwszej minucie czujność młodego golkipera JaCierpieDole FC sprawdzał Michał Stokłosa, ale jego uderzenie w środek bramki - bramkarz bez problemów złapał. W odpowiedzi strzał Tomasza Pondla przeleciał minimalnie obok bramki. Nic się po prostu nie działo, chociaż ciut lepiej sprawowali się "Biali", którzy częściej przebywali z piłką na połowie przeciwnika. Do czasu kiedy to na boisku ok 7 minuty pojawił się spóźniony Adrian Miedziński. Jego wejście uporządkowało grę w ofensywie debiutanta i z czasem przynosiło to zamierzone efekty. Po chwili Miedziński mógł wpisać się na listę strzelców, ale jego dobitka po strzale T.Pondla została instynktownie obroniona przez Jakuba Króla. W 11 minucie w końcu piłka zatrzepotała w siatce. Z lewej strony futbolówkę w pole karne dośrodkowywał Miedziński. Tam źle tor lotu piłki obliczył Król, który minął się z futbolówką tak, że ta trafiła wprost na głowę T.Pondla, który wpakował ją do pustej bramki. 1:0. Ten gol jeszcze bardziej rozkręcił grę JCD, ale Ci nie do końca udanie radzili sobie w ataku, marnując kilka dobrych sytuacji. Jedną z nich miał Piotr Baran, który dostał piłkę tuż przed bramkę, ale mając przed sobą tylko bramkarza - uderzył obok słupka. Spadkowicz starał się odgrażać za sprawą akcji kreowanych przez Stokłosę, ale tego dnia jego koledzy nie wiele mu pomagali, w dobrych sytuacjach popełniając proste błędy techniczne, na przykład przy próbie dośrodkowania czy też oddając bardzo niecelne strzały. Te, które znajdywały już kierunek ku bramce albo dobrze blokowała obrona dowodzona przez Michała Pondla albo pewnie łapał bramkarz "Młodych Wilców". Po jednym ze złapanych strzałów J.Pondel uruchomił kontratak. T.Pondel po indywiudalnej akcji wyłożył piłkę jak na tacy Karolowi Leszczyńskiemu, a ten uderzeniem z najbliższej odległości nie dał żadnych szans Królowi. 2:0. Tuż przed zejściem na przerwę jeszcze raz piłka zatrzepotała w siatce. T.Pondel ze skrzydła zszedł do środka, wygrał przebitkę ze starającym się interweniować bramkarzem i oddał strzał, który tuż przy słupku wpadł do siatki. 3:0 i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Na drugą połowę JaCierpieDole dokonało zmiany bramkarza, a najmłodszego z braci Pondel zmienił między słupkami Misza Andrunyk. Ta zaś zaczęła się najlepiej jak mogła dla drużyny Łukasza Czuchraja, bowiem już w pierwszej akcji mogła cieszyć się z kolejnego gola. Z połowy boiska, ze wzniowienia na strzał zdecydował się Marcin Milczanowski, a piłka po jego uderzeniu, po odbiciu się od słupka i jeszcze bramkarza wpadła do siatki. 4:0. No i ten gol rozwiązał worek z bramkami. Dwie minuty później pośladkiem Miedziński zgrywał piłkę do T.Pondla, a ten strzałem z "czuba" skompletował hattricka.5:0. Po tej bramce mieliśmy trochę niewykorzystanych sytuacji po stronie "gospodarzy", ale też kilka udanych interwencji Króla m.in po strzałach Barana czy Miedzińskiego. W 26 minucie swojego gola mógł zdobyć Czuchraj, ale będąc w polu karnym okazał się szybszy albo jak kto woli - wolniejszy od futbolówki i gdy ta po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minęła bramkarza i uderzyła w słupek, minęła także tym samym stojącego pod bramką obrońcę. Co do Capgemini to skupiało się tylko i wyłącznie na kontratakach, ale niestety nawet ten element gry wychodził im środkowego wieczora - dosyć kiepsko. Po jednej z takich kontr dobrze interwiował Andrunyk, zbijając piłkę po strzale Tomasza Purtaka - na boczną siatkę. W 29 minucie padł kolejny gol dla ofensywnie grającego debiutanta. Michał Pondel dobrze wypatrzył przed polem karnym Milczanowskiego, zagrał mu piłkę, a popularny "Milka" technicznym strzałem przy słupku zaskoczył Króla. 6:0. 60 sekund później znowu Król musiał wyciągać piłkę z siatki. Pięknym prostopadłym podaniem popisał się Leszczyński, który "wypuścił" T.Pondla, a ten mając przed sobą tylko bramkarza, minął go i skierował "balon" do pustej bramki. 7:0. Mimo wysokiego prowadzenia przeciwników, "Biali" się nie poddawali i za wszelką cenę chcieli zmiejszyć rozmiary porażki. Niestety za każdym razem dobrze interweniowała defensywa JCD, czy to Łukasz Maternia czy też Maciej Pondel, którzy raz po raz blokowali uderzenia zawodników drużyny przeciwnej. Dobra gra w defensywie przyczyniła się do skutecznego poczynania sobie w ofensywie. W ostatnich sześciu minutach Czuchraj i spółka jeszcze cztery razy wpisywali się na listę strzelców. W 34 minucie ładne prostopadłe zagranie Miedzińskiego na gola zamienił strzałem z najbliższej odległości - Milczanowski. 8:0. Dwie minuty potem ze swojego gola mógł radować się Baran, który wykorzystał dobre zagranie T.Pondla. 9:0. Kolejna akcja i kolejny gol, piąty w tym meczu Pondla, który strzałem obok wychodzącego do niego Króla - zmieścił futbolówkę w bramce. 10:0. Istny pogrom, ale to nie był koniec, bowiem dzieła zniszczenia dokonał Baran, który wykorzystał kolejne już, dobre zagranie Miedzińskiego. 11:0 i chociaż do końca Capgemini walczyło o honorowe trafienie to jednak nie potrafiło zaskoczyć dobrze interweniującego Andrunyka, który popisał się dwoma klasowymi interwenjami w tym spotkaniu. Najpierw wygarnął piłkę spod nóg Pawłowi Kusiowi, a po chwili ofiarną interwencją zatrzymał piłkę po strzale Łukasza Serwatki. Ostatecznie JaCierpieDole wygrało - 11:0 i pokazuje, że jest mocne.

JaCierpieDole deklasuje swojego przeciwnika pokazując swoją siłę, wskakuje na fotel lidera. Capgemini doznaje drugiej porażki z rzędu i trudno będzie im włączyć się do walki o najwyższe cele. Następnym razem drużyna Łukasza Czuchraja zagra w piątek 22 kwietnia - z FC Perimeters, zaś Michał Stokłosa i jego koledzy o premierowe punkty w trzeciej lidze powalczą z Czarnym Bykiem!

 

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu :

Tomasz Pondel (JaCierpieDole FC)