tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . Hectas 9 +6 20
2 . Fizjoterapia Polska - VillaMedica 9 +16 18
3 . Czerwone Diabły 9 +13 18
4 . Żar Tropików 9 +0 15
5 . 40+ 9 +11 14
6 . Partizan Wrocław 9 +1 13
7 . Geostandard Wrocław 9 -4 11
8 . Auto Truck 9 +0 10
9 . Czarny Byk 9 -20 3
10 . Captain Tsubasa Newteam 9 -23 3
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej
03.04 godz. 19:50, Kuźniki, Sedzia: Hubert Kut
Geostandard Wrocław
Partizan Wrocław
1 : 1
( 1 : 1 )
Skład: Adamiszyn, Król, Iwaszkiewicz, Szczurek, Biedziński, Mońko, Szczurek, Gawron
Skład: Fiedler, Sawzdargo, Michalewski, Dymitrow, Ludwina, Sawzdargo
11' Kamil Mońko
18' Dawid Dymitrow
Zawodnik meczu: Dawid Dymitrow (Grając o jednego zawodnika mniej, Dymitrow grał za dwóch.)

Faworyt do awansu zawodzi w tym sezonie na całej linii, wydawać się mogło, że po sukcesie halowym ekipa Dymitrowa będzie zaciekle walczyć o opuszczenie trzeciej ligi. Niestety dwie porażki już na starcie mogą bardzo mocno skomplikować sytuację tej ekipie. W poprzednim spotkaniu z Hectasem kontuzji nabawił się Dariusz Słowiński i w spotkaniu z Geostandardem najlepszego zawodnika nie ujrzeliśmy, mało tego Partizan stawił się zaledwie szóstką zawodników. Geostandard widząc, że rywal nie ma pełnego składu już na starcie dopisywał sobie trzy oczka. Od początku meczu zawodnicy Mariusza Szczurka osiągnęli znaczącą przewagę, zespół w pewnych momentach zamknął rywala na ich połowie nie pozwalając im przeprowadzić żadnej akcji ofensywnej. Długo jednak walczył ze swoją indolencją strzelecką, bardzo dobrze w bramce Partizanu spisywał się  nominalny pomocnik - Piotr Sawzdargo, który wielokrotnie popisał się dobrymi interwencjami. Geostandard był święcie przekonany, że przełamanie musi nastąpić i rywal grając jednego zawodnika mniej wreszcie spuści z tonu. W 11 minucie Geostandard przeprowadził groźną akcję dającą im prowadzenie, po wymianie kilku podań na strzał zza pola karnego zdecydował się Kamil Mońko. Strzelona bramka miała dodać im więcej wiary i następne trafienie było tylko kwestią czasu. Próby pokonania Sawzdargo za każdym razem kończyły się jednak fiaskiem, zawodnicy nie potrafili przeprowadzić skutecznej akcji, na domiar złego jedna groźna akcja zakończyła się zabójczą kontrą , w 18 minucie meczu Dawid Dymitrow strzałem zza pola karnego doprowadził do remisu. Po dłuższej chwili arbiter Kut zakończył pierwszą połowę. Druga część meczu przypominała obronę Częstochowy, Partizan przyjął bardzo mądrą taktykę i wszystkie akcje Geostandardu kończyły się w okolicy pola karnego. Dobrze zorganizowana obrona funkcjonowała bez zarzutu. Ekipa Szczurka w drugiej części nie miała pomysłu na grę i nie była w stanie zaskoczyć rywala. Ostatecznie bicie głową w mur nie przyniosło żadnego efektu bramkowego i osłabiony Partizan pokusił się o sporą niespodziankę remisując tą cześć 0:0. Cały mecz zakończył się wynikiem 1:1. Kto wie jakby się potoczyły losy meczu gdyby Dymitrow był w stanie skompletować skład. Widać teraz gołym okiem, że futbol jest nieprzewidywalny i jeszcze nie raz nas zaskoczy. W następnej kolejce Partizan podejmie Fizjoterapię , Gostandard zaś zmierzy się z Czarnym Bykiem.

autor: Adrian Miedziński